Czytelnik, który skontaktował się z naszą redakcją i przysłał zdjęcia dwóch uszkodzonych przystanków w Starych Sierzputach przy drodze krajowej nr 61 twierdzi, że niewiele brakowało by oderwany i niesiony wiatrem płat blachy uderzył w jego pojazd przejeżdżający obok. Sprawdziliśmy co się dzieje w tej sprawie. Nasza interwencja przyniosła nadspodziewanie szybki skutek.
Wyjeżdżając z Łomży w kierunku Ostrołęki mijamy Janowo i dojeżdżamy do skrzyżowania z drogą do Sierzput. Po obu stronach krajówki stoją tu przystanki, z których korzystają pasażerowie PKS. Stoją, to jednak za dużo powiedziane. Jedna z wiat jest poważnie uszkodzona i choć jeszcze stoi, to blachy z których jest skontruowana ledwie się trzymają. Druga wiata - po przeciwnej stronie drogi - już właściwie nie stoi tylko leży.
Kilka dni temu nasz czytelnik, który dość często podróżuje tą drogą, przeżył chwilę grozy. Kiedy jechał drogą, silnie wiejący wiatr oderwał od jednej z wiat kawał blachy, który niesiony wiatrem niemal uderzył w jego auto na wysokości szyby. Kierowca miał szczęście i blacha go ominęła. Do prawdziwej tragedii brakowało jednak nie wiele.
Wiatami przystankowymi na tym terenie zarządza Urząd Gminy Łomża, a dokładniej zajmuje się tym Wydział Infrastruktury i właśnie tutaj zwróciliśmy się z pytaniem o uszkodzone wiaty. Okazało się, że problem jest znany urzędnikom od ponad trzech tygodni. Urząd Gminy otrzymał informację o pierwszej uszkodzonej wiacie 4 kwietnia, a o drugiej około dwóch tygodni później i zgłosił sprawę łomżyńskiej Policji, aby ta ustaliła jak dosżło do uszkodzenia wiat przystankowych i ewentualnie podjęła ściganie sprawców. Sprawców, których może wcale nie być, bo nikt na tym etapie nie wyklucza działania sił natury, choć jak twierdzi inspektor Antoni Szepietowski z Wydziału Infrastruktury Urzędu Gminy Łomża, który zajmuje się tą sprawą i dokonywał oględzin przystanków, według niego wiaty zostały naprawdopodobniej zdewastowane przez wandali.
Asp. Ewelina Szlesińska z Komendy Miejskiej Policji w Łomży potwierdziła wpłynięcie informacji o uszkodzonych wiatach przystankowych w Sierzputach.
- W chwili obecnej prowadzone są czynności zmierzające do stwierdzenia, czy doszło w tym przypadku do popełnienia przestępstwa - mówi policjantka.
Jeżeli Policja stwierdzi, że uszkodzenia są wynikiem niszczycielskiej działalności człowieka bądź ludzi, rozpocznie poszukiwania sprawców celem ich ukarania. Jeżeli okaże się, że do przestęstwa nie doszło i wiaty zostały uszkodzone np. przez silny wiatr, sprawa zostanie umorzona.
Bez względu na wynik prowadzonych czynności najważniejsze w tej całej sytuacji jest bezpieczeństwo ludzi. Jeżeli jest tak, jak twierdzi nasz czytelnik i silny wiatr powoduje dalszy, niekontrolowany "demontaż" uszkodzonych wiat, może to być przyczyną poważnego zdarzenia drogowego. Do dalszego postępowania, również z firmą ubezpieczeniową, wystarczyłaby odpowiednia dokumentacja, jak protokół i zdjęcia, natomiast uszkodzone wiaty należy usunąć lub zabezpieczyć w taki sposób, aby nie stanowiły zagrożenia.
W tej sprawie skontaktowaliśmy się także z wójtem Gminy Łomża Piotrem Kłysem, który obiecał, że postara się, aby jeszcze dziś odpowiednie służby zajęły się zabepieczeniem uszkodzonych wiat w taki sposób, aby nie stanowiły najmniejszego zagrożenia.
- Zrobimy wszystko, żeby jak najszybciej tym się zająć, bo bezpieczeństwo jest dla nas zawsze najważniejsze - zapewnia wójt.
Aby zdemontować uszkodzone wiaty i zamontować nowe lub wyremontować i zamontować stare, gmina musi czekać na jakiekolwiek rozstrzygnięcie ze strony Policji. Bez tego nie można zwrócić się do ubezpieczyciela o odszkodowanie i zająć się naprawą bądź wymianą wiat. Okazuje się, że po naszych telefonach do Urządu Gminy, wójta Piotra Kłysa i Komendy Miejskiej Policji sprawa nabrała tempa. Wójt Piotr Kłys skontaktował się z Komendantem Miejskim Policji w Łomży i w ciągu niespełna pół godziny Policja wydała zgodę na usunięcie pozostałości wiat przystankowych, a gminne służby jeszcze dzisiaj lub najpóźniej jutro z samego rana mają usunąć zdewastowane wiaty.
- Nasza współpraca z komendantem Sienkiewiczem układa się naprawdę dobrze i oto mamy jeden z przykładów - podkreśla Wójt.
Z opinii inspektora Szepietowskiego wynika, że jedna z uszkodzonych wiat nadaje się do remontu, ale druga musi zostać ustawiona zupełnie nowa. W jakim terminie wiaty pojawią się ponownie na przystankach na razie nie wiadomo, ale najważniejsze, że usunięte zostanie istniejące obecnie zagrożenie.