"Poruszanie się po lodzie, bez odpowiedniej wiedzy i sprzętu asekuracyjnego, może zakończyć się tragicznie!" - informują łomżyńscy policjanci, którzy wczoraj otrzymali zgłoszenie o dzieciach wchodzących na lód pod mostem Hubala.
Zgłoszenie o chłopcach chodzących po lodzie policjanci otrzymali tuż przed godz. 13:00. Zgłaszający widział całe zdarzenie stojąc po drugiej stronie. Jego krzyki nie docierały jednak do dzieci. Policjanci z "patrolówki" zauważyli małoletnich stojących już na brzegu rzeki. Byli przemoczeni, ale ich życiu nie zagrażało już niebezpieczeństwo. Na miejsce przyjechali rodzice, którym chłopcy zostali przekazani.
Łomżyńska policja przypomina, że wchodzenie na zamarzniętą taflę wody zawsze jest ryzykowne.
"Pokrywa lodu ulega ciągłym zmianom, również dobowym i nigdy nie ma tej samej grubości na całym zbiorniku. Nieprzemyślane, lekkomyślne korzystanie z uroków zimy, może zakończyć się tragicznie. Kontrolujmy, gdzie bawią się nasze dzieci. Uczulmy je na niebezpieczeństwo, jakie niesie ze sobą zabawa na zamarzniętych rzekach i jeziorach. Sprawdźmy, czy w razie potrzeby, będą umiały wezwać pomoc. Uczmy przewidywania i unikania sytuacji zagrażających życiu i zdrowiu."
Aby uniknąć wypadków w trakcie czynnego wypoczynku na śniegu i lodzie, warto stosować się do rad łomżyńskich policjantów:
zdj. KMP Łomża