Reklama

Nożownik trafił do aresztu

12/08/2015 05:58

Piotr J., 39-letni mieszkaniec Łomży, który w nocy z soboty na niedzielę zaatakował i ranił nożem myśliwskim dwóch piłkarzy Łomżyńskiego Klubu Sportowego 1926, trafił tymczasowo na trzy miesiące do aresztu. Taką decyzję podjął wczoraj Sąd Rejonowy w Łomży.

Prokurator postawił mężczyźnie dwa zarzuty usiłowania zabójstwa, za co grozi kara nie mniejsza niż osiem lat pozbawienia wolności. Maksymalny wymiar kary określony jest w Kodeksie Karnym na 25 lat lub nawet dożywotnie pozbawienie wolności. Mężczyzna ciężko ranił bramkarza ŁKS-u Piotra Lipkę i nieco lżej obrońcę Bartłomieja Makowskiego, którzy zdołał zasłonić się ręką, w związku z czym to właśnie ta część jego ciała ucierpiała najbardziej.
Obaj piłkarze przebywają w szpitalu, gdzie przeszli zabiegi operacyjne. W dużo lepszym stanie jest Makowski, który prawdopodobnie wkrótce będzie mógł szpital opuścić. O wiele dłużej będzie w nim musiał spędzić Piotr Lipka. Obaj jednak nieprędko powrócą na boisko.

Razem z poszkodowanymi na ten sam oddział trafił też napastnik, który przed zatrzymaniem targnął się na własne życie, podcinając sobie żyły. Mężczyzna odmówił złożenia wyjaśnień. Wiadmo natomiast, że w momencie ataku był pijany - miał około dwóch promili alkoholu w organizmie.

Reklama

Piłkarze, a zwłaszcza bardziej poszkodowany i dłużej w Łomży grający Piotr Lipka spotkali się z dużym wsparciem ze strony klubu, kolegów z drużyny, znajomych, przyjaciół i kibiców, za co bramkarz ŁKS podziękował wczoraj wszystkim na swoim profilu na Facebooku.

- Dziękuję wszystkim, którzy są ze mną w tak trudnych chwilach dla mnie... za te wszystkie telefony, wiadomości!! Dzięki Wam mam jeszcze większą siłę, aby się nie poddać! Dzięki wam wrócę jeszcze silniejszy!!! DZIĘKUJĘ Z CAŁEGO SERCA!!!! - napisał Piotrek.

Reklama

Z całą pewnością dzisiejszy mecz ŁKS-u rozegrany zostanie w cieniu tego tragicznego zdarzenia.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości