Jeszcze do najbliższej niedzieli, 15. kwietnia, łomżyńscy Ojcowie Kapucyni czekają na makulaturę, która zalega w naszych domach: starą prasę, książki, opakowania, ulotki itp. Pieniądze z jej sprzedaży będą przeznaczone na budowę studni w Południowym Sudanie, gdzie każdy kubek wody jest na wagę złota.
Zniszczony najdłuższą w Afryce wojną domową Sudan Południowy jako samodzielne państwo istnieje dopiero od lipca ubiegłego roku- i bardzo potrzebuje wsparcia.
- Ponieważ jest to kraj chrześcijański, chrześcijanie winni pośpieszyć z serdeczną pomocą swoim braciom w wierze. Przypomina to sytuację nowej rodziny, kiedy to na weselu podczas oczepin goście przekazują młodym różne podarki. Podobnie jest i w tej sytuacji. Takim podarkiem mogą być studnie. Koszt budowy jednej studni wynosi ok. 45 tys. zł- wyjaśnia ks. Kazimierz Kurek SDB.
Wg różnych szacunków, aby zebrać tysiąc złotych, potrzeba aż trzy-cztery tony makulatury. Aby wybudować jedną studnię, trzeba najpierw sprzedać 135- 180 ton. Dlatego w zbiórce, zorganizowanej w całym kraju pod hasłem "Makulatura na misje", liczy się dosłownie każdy kilogram.
W Łomży w pomoc dla Sudanu zaangażowali się Bracia Kapucyni. Przy ich klasztorze przy ul. Krzywe Koło stanął kontener, do którego można wrzucać zapakowaną makulaturę: gazety, książki, papiery, opakowania, ulotki itp. Zbiórka trwa od dziś do niedzieli 15. kwietnia włącznie.