Reklama

Odeszła "zatopiona w Łomży po uszy"

01/07/2011 09:31

Zmarła Anna Maria Badyda – prezes Oddziału Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej w Białymstoku, członek Zarządu Głównego TPZŁ, Honorowy Członek Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej, harcerka z krwi i kości.

"Anna Maria Badyda urodziła się w Łomży Tu ukończyła Szkołę Podstawową nr 6 im. Królowej Jadwigi i Liceum Ogólnokształcące im. Tadeusza Kościuszki:

- Na Bernatowicza zostawiłam swoje serce. Do dziś gdy jestem w Łomży nie wyobrażam sobie, żeby nie wpaść choć na chwilę w te przepastne korytarze, otoczone zawsze jakąś taką magią, tajemniczością, w której przewijały się duchy wielkich ludzi z nimi związanych: św. Andrzeja Boboli, kardynała Wyszyńskiego, prof. Winiarskiego, prof. Piaścika... Czujesz jakbyś był razem z nimi. To niesamowite, wspaniałe poczucie takiej naszej łomżyńskiej tożsamości, taka duma że jest się stąd, że oddycha się tym powietrzem znad Narwi...

Reklama

Potem ukończyła studia na Wydziale Chemii Uniwersytetu Adama Mickiewicza w Poznaniu. Wyszła za mąż za leśnika, Edwarda Badydę i towarzyszyła mu przez wiele lat – jak mówiła – cudownego życia. On nigdy z Łomżą nie miał nic wspólnego, a pokochał to miasto jak swoje. Gdy odszedł, Ania nie miała wątpliwości: - Niech go otuli łomżyńska ziemia...

Razem doczekali dwóch wspaniałych synów, którymi Ania chlubiła się przy każdej okazji. Praktycznie całe swoje zawodowe życie związała z edukacja dzieci i młodzieży - była cenionym pedagogiem min. na białostockich uczelniach. Niespożyta w energii, zdawało się – długowieczna, ciągle pełna pomysłów i ciągle „zatopiona w tej swojej Łomży po uszy”.- tak wspominają Annę Badydę członkowie Towarzystwa Przyjaciół Ziemi Łomżyńskiej.

Reklama

Anna Badyda spocznie na łomżyńskim cmentarzu przy ul. Kopernika, "obok swoich ukochanych rodziców i męża Edwarda, nieopodal kaplicy Śmiarowskich". Pogrzeb odbędzie się 7. lipca.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości