Już po raz 10. ulicami naszego miasta przeszedł Orszak Trzech Króli. W tym roku uroczystość wyglądała nieco inaczej. Wierni wyruszyli spod trzech łomżyńskich parafii, by spotkać się przed budynkiem Szpitala Wojewódzkiego w Łomży.
Wierni wyruszyli spod trzech parafii: pw. Krzyża Świętego, pw. św. Andrzeja Boboli i katedry pw. św. Michała Archanioła. W tym ostatnim przypadku uczestnicy pochodu dotarli przed kościół św. Andrzeja Boboli autokarem, by tam przyłączyć się do drugiego orszaku. Docelowo wszyscy zgromadzili się na placu przed łomżyńskim szpitalem.
- Komitet organizacyjny stwierdził, że ze względu na sytuację, która cały świat ogarnęła od 2 lat, zakończymy tutaj, przy szpitalu, żeby dodać otuchy chorym, cierpiącym, ich rodzinom, tym którzy leczą, dbają o zdrowie. Wydaje nam się, że to znak czasów, tak trzeba - mówi ks. Andrzej Godlewski, proboszcz parafii pw. Krzyża Świętego w Łomży. - Cieszymy się, że od 10 lat rodziny z Łomży tak licznie przychodzą, nawet mimo tak marnej pogody jak dzisiaj, to te ciepło w sercach jest, ta radość i chęć spotykania.
Reklama
Objawienie Pańskie, zwane popularnie świętem Trzech Króli, należy do najważniejszych obchodów świątecznych w ciągu roku liturgicznego. W kościołach błogosławi się w tym dniu wodę, kredę i kadzidło. W Polsce jest to dzień wolny od pracy