Zawodnicy Klubu Sportowego PREFBET-SONAROL wezmą udział w Młodzieżowych Mistrzostwach Polski U23 w Suwałkach i Mistrzostwach Polski Juniorów Młodszych U18 we Włocławku. Aby dobrze przygotować się do obu imprez, lekkoatleci wystartowali na mitingu wakacyjnym w Warszawie. Jak podaje trener Andrzej Korytkowski, sprawdzian formy przed najważniejszymi zawodami w sezonie wypadł zadowalająco.
Młodzieżowiec Rafał Pogorzelski zajął drugie miejsce na 2000 metrów z przeszkodami z czasem o 0,20 sek. gorszym od rekordu życiowego (5:52,41). Martyna Krawczyńska w biegu na 400 metrów przez płotki również uzyskała czas minimalnie gorszy od rekordu życiowego (1:02,88) i osiągnęła czwarty czas zawodów. Warte zauważenia są rekordy życiowe Wiktorii Grabowskiej (800m- 2:17,97 - 9. miejsce), Bartosza Rogińskiego (300m-38,41 - 2. miejsce) i Jakuba Stefańczyka (1000m-2:45,16 - zwycięzca swojej serii). Ponadto Bartosz Rogiński zwyciężył na 100m U16-11,73sek., a Bartosz Jurak został zwycięzcą biegu na jedno okrążenie- 50,14sek.
"W najbliższych Mistrzostwach Polski będzie brało udział w sumie 9-ciu naszych zawodników (tj. 2 młodzieżowców i 7 juniorów młodszych). Celem jest zajęcie 3-4 lokat w finałach a może nawet zdobycie medalu…." - informuje Andrzej Korytkowski.
Reklama
To jednak nie wszystko.
Ewa Jagielska zwyciężyła w biegu na torze wyścigowym w Modlinie na dystansie 5km, natomiast Piotr Łobodziński zadebiutował w zawodach Golden Trail Series, czyli najbardziej prestiżowej serii biegów górskich na świecie.
"Nasz zawodnik wziął udział w III etapie GTS - Dolomythsrun Sky Run w Canazei. Trasa mierzyła 22 km i 1750 m podbiegu i zbiegu. Zawodnicy wbiegali na wysokość 3000m, a następnie wracali do miasteczka leżącego na poziomie 1400m n.p.m. Jak na GTS przystało poziom sportowy zawodów był niesamowicie wysoki. Można powiedzieć, że to takie nieoficjalne mistrzostwa świata. Wygrał po raz trzeci w sezonie Norweg Stian Angermund z czasem 1:51:36"
Reklama
Piotr Łobodziński ukończył rywalizację na przyzwoitym 23. miejscu z czasem 2:02:28.
"Bardzo wysoki poziom. Przed zawodami myślałem o top 10, ale nie było to osiągalne. To nie był mój słaby występ, generalnie jestem zadowolony z występu. Jedynie co mogłem poprawić to zbieg, którego nie czułem i na którym straciłem 2-3 min i kilka pozycji. Jak na debiut w GTS myślę, że nie zawiodłem." - komentuje Łobodziński.
zdj. nadesłane