Pierwsze patrole i dzielnicowi już wyruszyli do domów łomżyniaków. Przypominają o zamykaniu drzwi i ograniczonym zaufaniu wobec obcych, którzy chcą wejść do mieszkania. W tym tygodniu została okradziona kolejna łomżynianka.
2 tysiące złotych zabrała we wtorek starszej mieszkance Łomży oszustka podająca się za pracownicę PCK.
- Do drzwi 87-letniej mieszkanki Łomży zapukała nieznajoma kobieta. Powiedziała, że pracuje w PCK i przyniosła w prezencie koc. Nie świadoma złych intencji staruszka zaufała jej i wpuściła do domu. Wtedy kobieta poprosiła 87-latkę o znalezienie banknotu, w którego numerze seryjnym jest litera D. Gospodyni wyjęła z szafki oszczędności i wśród pliku pieniędzy zaczęła szukać tego właściwego tracąc na chwilę czujność. W tym czasie rzekoma pracownica PCK wykorzystując nieuwagę staruszki zabrała schowane w kosmetyczce pieniądze i wyszła z mieszkania- relacjonuje Sławomir Dąbrowski, oficer prasowy KMP w Łomży.
Łupem oszustki padło ponad 2 tysiące złotych. Oszustka ma około 30 lat, wzrostu blisko 165 cm,jest szczupłej budowy ciała, o krótkich prostych włosach.
Ponieważ do oszustw, szczególnie osób starszych, dochodzi coraz częściej, dzielnicowi odwiedzają łomzyniaków i ostrzegają o kradzieżach.
- Dzielnicowy poradził, by zamykać dzwi na zamek. A każdą próbę wyłudzienia pieniędzy, lub osobę, która wzbudzi nasze podejrzenie, zgłaszać na policję - mówi mieszkanka ul. Senatorskiej w Łomży.