Podwójnego pecha miała w nocy z soboty na niedzielę para mężczyzna i kobieta, którzy próbowali uruchomić samochód "na popych". Nie dość, że samochód uderzył w drzewo, to oboje narobili sobie sporo kłopotów z Policją. W sprawie wciąż prowadzone są czynności, ale Policja ujawniła już niektóre fakty.
- W sobotę 13 czerwca, około godz. 23.30, na ulicy Pięknej w Łomży doszło do zderzenia VW Golfa z drzewem. Policjanci, którzy udali się na miejsce zastali tam mężczyznę i kobietę. Według wstępnych ustaleń, najprawdopodobniej mężczyzna udostępnił pojazd marki Volkswagen Golf kobiecie, która była w stanie nietrzeźwości. Aby uruchomić pojazd mężczyzna pchał go, a kobieta siedziała za kierownicą. W tym momencie doszło do zderzenia z drzewem - relacjonuje Urszula Brulińska z Zespołu Prasowego łomżyńskiej Policji.
Kobieta wydmuchała prawie 1,4 promila i dodatkowo nie posiada uprawnień do kierowania pojazdami. W tej sytuacji odpowiadać prawdopodobnie będzie zarówno kobieta, jak i jej towarzysz. Z jednej strony za kierowanie pojazdem pod wpływem alkoholu i bez wymaganych uprawnień, a z drugiej za udostępnienie tegoż auta osobie nietrzeźwej, która nie posiada prawa jazdy.
Jak widać jazda pod wpływem, nawet przy prędkości możliwej do uzyskania w takich warunkach, może być powodem poważnych kłopotów.