Około godz. 2.40 we wtorek 15 sierpnia policjanci z łomżyńskiej "patrolówki" pełniący służbę w Nowogrodzie zatrzymali do kontroli drogowej bmw, które wykonywało dziwne manewry podczas jazdy. Wewnątrz, a dokładniej w bagażniku, czekało ich ciekawe "odkrycie".
Jak wynika z raportu policjantów, kierujący bmw 19-latek zachowywał się dość nerwowo, choć był trzeźwy.
- Podczas kontroli okazało się, że w pojeździe jest czterech pasażerów plus jeden dodatkowy w bagażniku. Na pytanie policjantów, co robi w bagażniku odpowiedział, że "zapłacił i może sobie podróżować" - relacjonuje Urszula Brulińska z KMP w Łomży.
Od podróżującego w bagażniku 16-letniego chłopaka czuć było alkohol i zachowywał się dość agresywnie. Policjanci przewieźli go do Komendy Miejskiej w Łomży, gdzie wezwani zostali również jego rodzice, w obecności których chłopak został poddany badaniom na trzeźwość. Jak się okazało, w organizmie miał około 1,3 promila alkoholu.
Kierowca bmw ukarany został za "nadbagaż" mandatem w wysokości 100 zł i jednym punktem, natomiast w stosunku do nieletniego, w związku z tym, że nastolatek był pijany, będą prowadzone dalsze czynności. Jak tłumaczy Brulińska, przebiegać one będą dwutorowo. Policja przekaże do Sądu Rodzinnego i Nieletnich materiały dokumentujące przejawy demoralizacji 16-latka, ale także wydział dochodzeniowy KMP w Łomży będzie prowadził postępowanie w sprawie rozpijania osoby małoletniej.