Mistrzowie poprzednich rozgrywek IV ligi podlaskiej (ŁKS Łomża) i warmińsko –mazurskiej (Granica Kętrzyn) spotkali się dzisiaj na stadionie przy ul. Zjazd w meczu o kolejne punkty piłkarskiej III ligi.
Na początku spotkania zawodnicy ŁKS głównie przy pomocy długich podań próbowali przedostać się pod bramkę przeciwnika. Trzy razy Artur Urban mógł zdobyć bramkę, mimo to na „tablicy” wciąż „widniał” wynik bezbramkowy.Kibice ożywili się w 31. minucie, kiedy Patryk Szymański przy asekuracji Mateusza Laskowskiego strzelił bramkę, akurat w momencie zajmowania trybun przez spóźnionych fanów z Kętrzyna (przybyło ok. 50 osób).
Na drugą połowę trener chcąc podkręcić tempo i zagrać bardziej kombinacyjnie wystawił: Gałązkę (za Trzaskę) i Adamskiego (za Mleczka). Niestety w czasie ostrej walki dokładnie ci sami zawodnicy doznali kontuzji. Za Gałązkę w 65. minucie na boisko wszedł Drągowski. Niestety Adamskiego nie mógł nikt zastąpić, gdyż limit zmian został wykorzystany i nasz zespól od 66. minuty grał w dziesiątkę.
Granica Kętrzyn zaczęła zdobywać przewagę i coraz częściej spychała nas do głębokiej defensywy. Jednak zdecydowane interwencje Masłowskiego (m.in. z 72’ 78’ 81’) sprawiły, że było to jak „walenie głową w mur”.
ŁKS 1926 Łomża – Granica Kętrzyn 1:0
Jak poinformował trener Mirosław Dymek na konferencji po meczu, Marcin Gałązka skręcił staw kolanowy a Łukasz Adamski najprawdopodobniej naderwał mięsień czterogłowy.
Wideorelacja z meczu i konferencji prasowej trenerów