O dwa radarowe mierniki prędkości, warte w sumie 20 tys. złotych, wzbogaciła się łomżyńska "drogówka". Sprzęt przekazał Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Łomży. - Mierniki są bezprzewodowe, mają własne zasilanie, mogą mierzyć w trzech zakresach i w obu kierunkach ruchu- wylicza zalety nowego sprzętu nadkomisarz Piotr Pietrzak, naczenik Wydziału Ruchu Drogowego KMP w Łomży.
Dzięki dzisiejszemu podarunkowi, łomżyńska komenda ma w dyspozycji cztery mierniki- trzy radarowe i jeden laserowy, w ubiegłym roku także przekazany przez WORD.
- Sprzęt ma tę zaletę, że mierzy prędkość samochodów znajdujących się 800 metrów od patrolu. Policjantów jeszcze nie widać, a prędkość można już mierzyć. Pracuje w trzech zakresach: 800 i 500 metrów, czyli w odległościach sprawdzających się na trasie, oraz 300 metrów, czyli w odległości typowo miejskiej- opowiada o nowych radarach nadkom. Pietrzak.
Mierniki typu Iskra mają niewątpliwą zaletę, podreślaną zresztą przez samych policjantów- są lekkie i wyposażone we własne źródło zasilania. Dodatkowo, dokonują dwóch pomiarów, dzięki czemu mundurowi mogą zapisać prędkość aut poruszających się po obu stronach jezdni.
Radary zostały kupione z pieniędzy, które w łomżyńskim WORD-zie zostawiają zdający egzaminy na prawo jazdy.
- Wydział Ruchu Drogowego został dzięki środkom wypracowanym przez WORD wyraźnie doinwestowany- uśmiecha się Mirosław Oliferuk, dyrektor łomżyńskiego ośrodka.
Teraz policjanci zastanawiają się nad nowym przeznaczeniem pieniędzy, którymi WORD chce się dzielić z komendą.
- Myślimy o zakupie oprogramowania, które na podstawie wprowadzanych danych pozwoliłoby odtwarzać przebieg wypadków- zdradza inspektor Andrzej Ryński, komendant KMP w Łomży. - Taki program to wydatek rzędu kilkunastu tysięcy złotych, ale dzięki niemu praktycznie bez ryzyka pomyłki możemy poznać przebieg zdarzenia- mówi.