Reklama

Pomagają czy szukają naiwnych?- łomżyniacy mają wątpliwości!

29/07/2011 18:45

- Pomagamy podopiecznym Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej. Pani wpłaci określoną sumę pieniędzy, a my kupimy ręczniki i pościel i przekażemy MOPS-owi w Łomży. Na całość wystawiamy faktury VAT- w taki sposób telemarketerka zachęca właścicieli łomżyńskich firm, by pomogli placówce. Nie byłoby w tym może nic zastanawiającego, gdyby nie fakt, że firma jest z Katowic, a sama zarabia na marżach narzuconych na towar, który kupuje.

Firma Tep-Pol, oferująca pomoc ośrodkowi, mieści się w Katowicach.

"Biorąc pod uwagę aktualne możliwości finansowe placówek przy zakupie niezbędnych produktów codziennego użytku firma TEP-POL z pomocą lokalnych sponsorów wyposaża powyższą placówkę w niezbędne pomoce. Placówka otrzyma pomoce w postaci kompletów pościeli oraz ręczników"- to fragment pisma, które firma przesłała do naszej redakcji.

Schemat działania firmy jest prosty. Najpierw przedstawiciele kontaktują się z wybraną instytucją. Teraz jest to łomżyński MOPS, wcześniej firma sprzedawała pomoce  dydaktyczne dla szkół w całej Polsce. Przedstawiciel proponuje pomoc rzeczową instytucji. W zamian musi ona wysłać podziękowania do sponsorów, którzy włączyli się w akcję.

Reklama

"Każda zadeklarowana kwota jest nieoceniona dla placówki. Osoba, która prowadzi akcję jest z placówką w ciągłym kontakcie i na bieżąco przekazuje pełną informację o sponsorze, który z pewnością otrzyma podziękowania ze strony dyrekcji i podopiecznych"- czytamy w komunikacie.

Tep- Pol nie jest jednak instytucją charytatywną. Firma zarabia na marżach, jakie narzuca na kupowane przez siebie produkty. Nie ujawnia wysokości narzutów, na swojej stronie internetowej pisze jednak, że z tego zysku pokrywa rachunki telefoniczne, wynagrodzenia pracowników i koszty przesyłki. Na całość przekazanej kwoty firma wystawia jednak fakturę VAT, którą, jak zapewnia telemarketer, osoba prowadząca firmę może "wrzucić sobie w koszty". Faktura bowiem nie dotyczy zakupu ręczników czy pościeli, ale "usługi telemarketingowej", a z takiej każda firma może skorzystać.

Reklama

W internecie łatwo znaleźć opinie użytkowników z całej Polski, którzy przestrzegają, przed ich zdaniem nieuczciwą działalnością firmy. Opisują, że wartość sprzętu zakupionego z datków była wielokrotnie niższa, niż wysokość przekazanych przez dobroczyńców pieniędzy. W Katowicach trwa zaś dochodzenie w sprawie przestępstw gospodarczych, których miała dopuścić się firma o innej nazwie, ale identycznym systemie działania. Z drugiej jednak strony placówki (szkoły, ośrodki pomocy społecznej) dostają za darmo towar, na który często brakowałoby im funduszy.

Wątpliwości co do takiej formy pomocy nie ma Wiesław Jagielak, dyrektor Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej w Łomży.

Reklama

- Tep-Pol to firma sprawdzona. My jesteśmy jednostką samorządową, co oznacza, że jeśli ktoś zechciałby nam przekazać pieniądze, musiałoby to przejść przez ratusz, długą drogą. A tak- dostaniemy rzeczy, które rozdamy osobom potrzebującym pomocy. Wszystkich sponsorów zaprosimy zaś na podziękowanie- mówi dyrektor MOPS.

Inaczej jest z właścicielami firm, do których adresowana jest oferta Tep- Polu.

- Pomóc można bez wielkich podziękowań, a przede wszystkim bez pośredników, którzy sporo kosztują- mówi szefowa jednego z biur rachunkowych w Łomży. - Może firma chce dobrze, ale struktura jej działania budzi we mnie trochę obaw... - dodaje.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości