Reklama

Pomoc z Łomży i regionu dla dotkniętych kataklizmem

18/08/2017 07:22

Spontaniczną pomoc dla mieszkańców Pomorza dotkniętych nawałnicą, a w szczególności wsi Rytel, która najmocniej ucierpiała, organizują osoby prywatne i firmy właściwie z całego kraju. Podobnie postępują mieszkańcy Łomży i okolic, którzy zbierają i przekazują niezbędne rzeczy jak żywność, wodę, paliwo i wszystko co jest pomocne przy usuwaniu skutków nawałnicy.

Potrzeby mieszkańców dotkniętych nawałnicą wydają się nie mieć końca. Nic dziwnego, bo niektórzy stracili dosłownie wszystko, łącznie z dachem nad głową. Tysiące osób wciąż nie ma prądu, choć od nawałnicy minął już tydzień. Jednym z powodów jest mocno utrudniony dostęp dla ekip naprawiających linie energetyczne z powodu licznych, powalonych drzew blokujących drogi. Drzewa blokują też koryto rzeki Brdy, która przez to grozi wylaniem. Zagrożenie powodziowe zmobilizowało dodatkowo ludzi do pracy przy usunięciu wiatrołomów i udrożnieniu rzeki.

Tak w dużym skrócie wygląda obecnie sytuacja w Borach Tucholskich. Jak możemy pomóc? Bardzo prosto, np. przekazując niezbędne rzeczy poszkodowanym i wolontariuszom pracującym przy usuwaniu skutków. Czego potrzebują? Oprócz wymienionej już żywności i wody, oczywiście odzieży, zarówno zwykłej, jak też roboczej, narzędzi, zarówno prostych jak łopaty ale też specjalistycznych jak pilarki spalinowe. Do tych ostatnich potrzebne jest oczywiście paliwo, zapasowe łańcuchy i oczywiście smary. Do niezbędnego wyposażenia trzeba dodać też choćby latarki i baterie do nich, ale też większe urządzenia jak agregaty prądotwórcze lub choćby przetwornice 12/230V. Potrzebna jest nawet tak prozaiczna rzecz jak papier toaletowy. Po prostu wszystko.

Reklama

Na pomysł organizacji akcji pomocowej w Łomży wpadła Sandra Dudzic, która założyła grupę na FB Łomża Pomaga Pomorzanom. Nie tylko założyła grupę i namawia innych, ale angażuje się też sama koordynując zbiórkę darów, które do momentu przekazania potrzebującym przechowuje we własnym domu. Pani Sandra jest w stałym kontakcie z osobami pomagającymi w poszkodowanym rejonie. Chętni do pomocy, a liczy się dosłownie wszystko, nawet zgrzewka wody za kilka złotych, mogą kontaktować się z Panią Sandrą na FB.

Z pomocą ruszyły też okoliczne firmy, jak choćby ubojnia z Podgórza, która przekazała łącznie kilka ton mięsa i wędlin. Pracownicy ubojni zawieźli żywność firmowym samochodem-chłodnią, który pozostaje na miejscu, aby ją przechować. Tam przecież nie ma prądu, nie ma lodówek, a szkoda byłoby, gdyby podarowana żywność zepsuła się.

Reklama

Pomóżmy i my pamiętając o tym, że nie wiemy kiedy sami możemy potrzebować czyjejś pomocy! Potrzebna jest nie tylko żywność i woda, ale też: łańcuchy do pił oraz paliwo,olej do smarowania łańcuchów, mieszanka do rozcieńczania paliwa, rękawiczki robocze, plandeki, folie do przykrywania dachów, folia spożywcza, miotły,grabie, taczki, latarki, baterie, jednorazowe naczynia i sztućce, koce, ręczniki, pościele, papier toaletowy, płyny do naczyń, worki na śmieci, środki higieny osobistej.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości