Niedzielny jarmark staroci w Kiermusach zwykle kojarzy się z porcelaną, starymi lampami i wojskowymi hełmami z demobilu. Tym razem uwagę służb przyciągnęło jednak coś znacznie poważniejszego.
Funkcjonariusze Służby Celno-Skarbowej z Białegostoku razem z policjantami z miejskiej komendy pojawili się na miejscu, bo mieli informację, że dwóch handlarzy może mieć przy sobie nielegalną amunicję. Podejrzenia okazały się trafione. W samochodach 37- i 60-latka znaleziono 221 sztuk nabojów pistoletowych.
Obaj mężczyźni zostali zatrzymani i doprowadzeni do Prokuratury Rejonowej w Białymstoku. Usłyszeli zarzuty posiadania amunicji bez wymaganego zezwolenia. Zastosowano wobec nich dozór policji.
Za taki zestaw w bagażniku grozi nawet 8 lat więzienia. Służby zapowiadają dalsze kontrole, bo jak mówią nieoficjalnie, na targowiskach coraz częściej trafiają na rzeczy, które z kolekcjonerstwem mają niewiele wspólnego.