Ponad 2,7 promila alkoholu miał w organizmie mieszkaniec powiatu łomżyńskiego, który nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać przed policją. W trakcie pościgu uderzył w drzewo, a następnie uciekł pieszo do lasu. Przed policjantami schował się w zbożu.
Wszystko zaczęło się od zgłoszenia, że kierowca BMW znajdujący się w Miastkowie może być nie trzeźwy. Otrzymali je patrolowcy z posterunków w Śniadowie i Nowogrodzie
- We wskazanym miejscu zauważyli samochód i używając sygnałów świetlnych i dźwiękowych próbowali go zatrzymać. Kierujący zlekceważył policjantów i oddalił się w kierunku Czartorii. Mundurowi ruszyli za nim w pościg. Kierujący dynamicznie i niebezpiecznie zmieniał kierunki jazdy. Po chwili stracił panowanie nad pojazdem i uderzył w drzewo. Nie doznając jednak obrażeń wysiadł z bmw i pieszo uciekł do lasu - relacjonuje KMP w Łomży.
Reklama
Mundurowi wezwali wsparcie i ruszyli w pieszy pościg. Uciekiniera znaleźli... w zbożu
- Po około 4 kilometrach zauważyli chowającego się w zbożu mężczyznę. Okazało się, że był to kierujący bmw. Badanie alkomatem u 40-latka wykazało, że miał on ponad 2,7 promila alkoholu w organizmie. W trakcie sprawdzania w policyjnej bazie danych wyszło na jaw, że mężczyzna ma zakaz prowadzenia pojazdów do lipca 2025 roku - dodaje policja.
40-letni mieszkaniec powiatu łomżyńskiego trafił do policyjnego aresztu. Policja dodaje, że grozi mu do 5 lat pozbawienia wolności.
zdj. KMP w Łomży