Likwidacji Sądów Rejonowych w Zambrowie, Grajewie, Sejnach i Augustowie sprzeciwia się poseł Lech Kołakowski. Parlamentarzysta złożył w tej sprawie cztery interpelacje do ministra sprawiedliwości Jarosława Gowina. W każdej wskazuje na specyficzne uwarunkowania sądów w konkretnych miastach i argumentuje, że placówki powinny pozostać.
"Za utrzymaniem sądu w Zambrowie przemawia jego atrakcyjne usytuowanie. Od kilkudziesięciu lat nieprzerwanie działa na skrzyżowaniu ważnych szlaków komunikacyjnych, co ułatwia interesantom
w dotarciu. Budynek przeszedł niedawno remont i został wyposażony w nowoczesny sprzęt. Istnieje również zatwierdzony plan rozbudowy sądu, która miała ruszyć w bieżącym roku i z powodu której poniesiono już koszty w kwocie kilkuset tysięcy złotych"- pisze poseł Kołakowski w obronie sądu w Zambrowie.
Wskazuje też na fakt, że likwidacja obniży rangę powiatu, "co w regionie o i tak dużej stopie bezrobocia, przyczyni się do uzasadnionego poczucia krzywdy mieszkańców".
Sąd w Grajewie, zdaniem posła, broni się ilością spraw rozpatrywanych w ciągu roku- liczba ta jest porównywalna z sądem w Łomży.
Iluzoryczne są też oszczędności związane z likwidacją placówki- remont budynku sądowego pochłonął już kilkaset tysięcy złotych. Sprawami sądowymi zajmuje się zaś zarówno prezes grajewskiego sądu, jak i przewodniczący wydziałów. Likwidacja przyniesie więc oszczędność tylko w wysokości dodatku funkcyjnego dla prezesa sądu- bo takiej funkcji już nie będzie.
Podobne argumenty poseł znajduje dla jednostek funkcjonujących w Augustowie i Sejnach.
"Nie widzę sensu w likwidacji tak sprawnie funkcjonujących i rozwijających się struktur. Mam nadzieję, że Pan Minister dostrzeże, że planowana reorganizacja jest po prostu krzywdząca dla mieszkańców"- pisze poseł Lech Kołakowski.