Do groźnego wypadku doszło na drodze wojewódzkiej pomiędzy Stawiskami a Szczuczynem. W sobotnie popołudnie, jadący bmw 22-latek zjechał z drogi do rowu i tam kilkukrotnie dachował. Jego auto zatrzymało się dopiero po ścięciu dorodnej sosny. Stan 22-letniego kierowcy był poważny. Wezwano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego z Białegostoku.
Do wypadku doszło dziś po godz. 14.00.
Ze wstępnych ustaleń wynika, że 22-latek, mieszkaniec gm. Grabowo jadąc drogą krajową nr 61 w kierunku Łomży nagle zjechał z jezdni do rowu i tam kilkukrotnie dachował. Jego auto zatrzymało się dopiero po ścięciu dorodnej sosny.
Stan 22-letniego kierowcy był poważny. Doznał m.in. urazów kończyn. Lekarz z karetki pogotowia zadecydował o zadysponowaniu śmigłowca LPR w celu transportu do szpitala do Białegostoku.


fot. Czytelnik Radek