Pracownicy Miejskiego Przedsiębiorstwa Komunikacji w Łomży wstępnie zgodzili się na przekształcenie zakładu w spółkę prawa handlowego. Po sobotnim spotkaniu z prezydentem Mieczysławem Czerniawskim załoga postanowiła przypatrywać się dalszym krokom władz miasta, jednocześnie zachowując prawo do protestu. - Ciężko jest jeszcze podejmować jakiekolwiek decyzje, ale rozumiemy, że musimy podjąć jakiś krok. Dlatego dajemy w tym momencie zielone światło panu prezydentowi, aby mógł poczynić dalsze kroki. Zastrzegamy jednak, że będziemy się wszystkiemu dokładnie przyglądać, analizować- zapowiedział Mirosław Bobowski, przewodniczący struktur zakładowej "Solidarności".
Na sobotnie spotkanie z władzami Łomży przybyło do ratusza kilkudziesięciu pracowników MPK.
- Wstępną koncepcję przekształcenia przedsiębiorstwa zaprezentował Robert Czapla, doradca prezydenta i jego pełnomocnik do spraw przygotowania koncepcji przekształcenia zakładu budżetowego MPK w spółkę prawa handlowego- przekazuje Łukasz Czech z Wydziału Organizacji z Obsługi Urzędu Miasta w Łomży. - Wyjaśnił czym jest zakład budżetowy a czym spółka prawa handlowego, prezentując jednocześnie ich wad i zalety. Omówił jak odbywa się organizacja publicznego transportu zbiorowego oraz przedstawił procedurę przekształcenia zakładu budżetowego w spółkę prawa handlowego.
Wg doradcy, przekształcenie nie będzie wiązało się ze zwolnieniami z pracy ani obniżeniem płacy.
Prezydent Mieczysław Czerniawski zapewniał zaś, że nie podejmie żadnych decyzji przeciw załodze MPK. Podkreślił jednak, że spotkanie ma charakter przede wszystkim informacyjny, bo zezwolenie na rozpoczęcie przekształceń musi wydać marszałek.
- Ze względu na to, że w ostatnich latach ze środków unijnych wykonywana była modernizacja taboru komunikacji miejskiej, zgodę na przekształcenie musi wyrazić instytucja zarządzająca projektem, czyli Urząd Marszałkowski Województwa Podlaskiego. Pismo w tej sprawie zostanie wysłane do Marszałka w poniedziałek- informuje Czech.
Jeśli marszałek wyda zgodę na takie ratowanie zadłużonego zakładu, MPK jako spółka prawa handlowego miałaby zacząć funkcjonować od początku nowego roku.
Mirosław Bobowski, przewodniczący "Solidarności" w MPK, w imieniu załogi potwierdził, że pracownicy "dają prezydentowi zielone światło". Ostrzegł jednak, że całemu procesowi będą się uważnie przyglądać i nie wykluczają "podjęcia najgorszych decyzji" w chwili, kiedy ich przyszłość będzie zagrożona.