Reklama

Próbowali oszukać policjantów

09/02/2012 09:19

Do trzech lat pozbawienia wolności grozi młodym małżonkom z Łomży, którzy tak usilnie próbowali uniknąć zapłacenia mandatu, że wreszcie posunęli się do przestępstwa- złożyli fałszywe zeznania i zawiadomili policję o przestępstwie, które w rzeczywistości... nie miało miejsca.

- Sprawa zaczęła się od tego, że patrol policjantów z Wydziału Ruchu Drogowego zatrzymał do kontroli opla astra na tymczasowych niemieckich numerach rejestracyjnych. Do kontroli doszło na ul. Rybaki- opisuje Urszula Brulińska z Zespołu Komunikacji Społecznej Komendy Miejskiej Policji w Łomży.

Kierowca na widok policji zaczął uciekać, porzucając samochód. Auto zostało zabezpieczone przez funkcjonariuszy.

- Nieco później do Komendy przyszło młode małżeństwo. Małżonkowie zgłosili, że zostało im skradzione auto. Opisy idealnie pasowały do opla porzuconego na Rybakach- opowiada Urszula Brulińska.

Reklama

Wydawałoby się,  że właściciele za chwilę odzyskają samochód. Pech chciał jednak, że policjanci rozpoznali, że mężczyzna zgłaszający się na policję i podający za właściciela skradzionego opla to jednocześnie kierowca, który uciekł na Rybakach!

- Małżonkowie przyznali się do mistyfikacji. Tłumaczyli, że chcieli uniknąć mandatu, ponieważ auto nie ma ważnego ubezpieczenia i nie jest dopuszczone do ruchu- wyjaśnia rzecznik KMP.

Za nieudany fortel 27-latkom grozi do trzech lat pozbawienia wolności. Dodajmy, że mandat, który przyszłoby im zapłacić za nieubezpieczony samochód, wyniósłby maksymalnie 500 złotych.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości