Grzegorz Braun nie pozwala, by opinia publiczna o nim zapomniała. Po happeningu, który zorganizował podczas obchodów rocznicy zbrodni w Jedwabnem, postanowił pójść o krok dalej. Już nie tylko neguje oficjalnie obowiązującą wersję wydarzeń dotyczących tej zbrodni, ale przy okazji podważył istnienie komór gazowych. Co więcej, w ostatnim wywiadzie stwierdził, że Niemcy nie używali cyklonu B do zabijania więźniów.
Wszystkie te wypowiedzi wzbudziły zainteresowanie nie tylko prokuratury, ale również pionu śledczego IPN. Łomżyńska prokuratura zajmuje się sprawą wydarzeń w Jedwabnem.
– Prokuratura wszczęła z urzędu czynności sprawdzające w kierunku czynów z artykułu 196 Kodeksu karnego, w zbiegu z artykułem 256 paragraf 1. Czynności są w toku, na wstępnym etapie – powiedziała Joanna Czaplicka, Zastępca Prokuratora Rejonowego w Łomży. – Pewne czynności zleciliśmy policji, między innymi wykonanie zdjęć głazów i tablic.
Reklama
Artykuł 196 K.K. dotyczy obrazy uczuć religijnych i grozi za niego kara do dwóch lat pozbawienia wolności. Natomiast art. 256 dotyczy propagowania ustroju totalitarnego oraz nawoływania do nienawiści na tle narodowościowym, etnicznym, rasowym, wyznaniowym lub ze względu na bezwyznaniowość. Przewiduje karę do trzech lat pozbawienia wolności.
To nie jedyne postępowanie prowadzone wobec Grzegorza Brauna w związku z jego wypowiedziami na temat Jedwabnego. Podczas wizyty w tym miejscu udzielił on wywiadu dla jednej z rozgłośni radiowych, w którym zaprzeczył istnieniu komór gazowych w kompleksie Auschwitz-Birkenau. Swoją opinię powtórzył i rozszerzył podczas kolejnego wywiadu, stwierdzając dodatkowo, że Niemcy nie używali cyklonu B do mordowania więźniów.
Pierwsza wypowiedź wzbudziła zainteresowanie prokuratury IPN, która wszczęła śledztwo.
– Wczoraj, 14 lipca, zostało wszczęte śledztwo przez prokuratora Oddziałowej Komisji w Krakowie w sprawie publicznego zaprzeczania zbrodniom ludobójstwa w komorach gazowych w Auschwitz-Birkenau – przekazał rzecznik prokuratury IPN, Robert Janicki. Wskazał, że śledztwo może zostać poszerzone o kolejne wypowiedzi i działania posła Brauna. – Postępowanie prowadzi komisja w Krakowie, która zajmuje się również śledztwami dotyczącymi zbrodni popełnionych w Auschwitz. Wiedza tamtejszych prokuratorów, jeśli chodzi o materiały, dokumenty i osoby, jest olbrzymia. Z pewnością będą z niej korzystać – dodał.