Prokuratura Okręgowa w Białymstoku umorzyła śledztwo ws. fałszywych alarmów bombowych w województwie podlaskim. Powodem jest niewykrycie sprawcy przestępstwa.
Pokrzywdzonych jest wiele instytucji, które w ubiegłym roku otrzymywały wiadomości z różnych adresów mailowych. Zawiadomienia dotyczące podłożenia ładunków wybuchowych lub chemicznych wpływały m.in. do Urzędu Miejskiego w Łomży, biura poselskiego Jarosława Zielińskiego, Przedszkola nr 4 w Łomży, Zespołu Szkolno-Przedszkolnego w Śniadowie czy Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
Prokuratura podaje, że zawiadomienia te wywołały czynności policji, przy czym sprawca "wiedział, że zagrożenie, o którym zawiadamiał w rzeczywistości nie istniało". Nie udało się jednak ustalić kto wiadomości wysyłał.