Aktywiści Fundacji Viva, którzy tydzień temu weszli na teren fermy i zabrali dwa chore lisy, złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa. Chodzi o fermę zwierząt futerkowych spod Zambrowa, gdzie wspólnie z działaczami zjawili się telewizyjni reporterzy. O sprawie informuje Polskie Radio Białystok.
Nie milkną echa sprawy fermy zwierząt futerkowych spod Zambrowa, pokazanej we wtorkowym wydaniu "Magazynu Ekspresu Reporterów". O reportażu informowaliśmy wczoraj:
Działacze, którzy w towarzystwie telewizji weszli na teren fermy, złożyli zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa.
- Wpłynęło do prokuratury zawiadomienie złożone przez przedstawicielkę fundacji zajmującej się ochroną zwierząt. Funkcjonariusze policji nadesłali akta z przeprowadzonych czynności. Można dodać, że w oględzinach miejsca zgłoszenia brali udział przedstawiciele Powiatowego Lekarza Weterynaryjnego. Postępowanie jest prowadzone, toczy się - mówi cytowany przez Polskie Radio Białystok prokurator Rejonowy w Zambrowie Marek Mioduszewski.
Reklama
Członkowie fundacji zamierzają dochodzić również konsekwencji prawnych wobec Powiatowego Lekarza Weterynarii. Ich zdaniem niewłaściwie nadzorował on hodowlę i odmówił udziału w interwencji na miejscu.
- Oczywiście, że była pod nadzorem i uważam, że program ten został przedstawiony tendencyjnie. Pokazano dwa chore lisy, ale w fermie, gdzie jest 400 sztuk, kilka procent zwierząt zawsze jest chorych. Dlaczego telewizja nie pokazała wszystkich klatek, również zdrowych zwierząt. Tylko te dwa chore lisy. Jestem przekonany, że na każdej fermie 2 czy 3 chore zwierzęta można znaleźć. O tej interwencji powiatowy lekarz w Zambrowie nie był poinformowany przez Fundację Viva. A z minuty na minutę nie jesteśmy w stanie brać udziału w takich interwencjach - mówi Polskiemu Radiu Białystok Powiatowy Lekarz Weterynarii w Zambrowie dr Zygmunt Dąbrowski.
Reklama
Decyzję co do dalszych czynności prokuratura ma podjąć w najbliższym czasie. Według nieoficjalnych informacji właściciel zamierza złożyć skargę na kradzież zwierząt z prywatnej posesji.
fot. kadr z reportażu "Magazynu Ekspresu Reporterów"