Sporą pomysłowością wykazał się 22-letni łomżyniak, poszukiwany listem gończym za oszustwa. Kiedy wczoraj po południu do mieszkania, w którym jak wynikało z informacji policjantów, ukrywa się podejrzany, zapukali mundurowi, mężczyzna... schował się w podwieszanym suficie.
- W mieszkaniu funkcjonariusze zastali domowników i kilku mężczyzn. Wszyscy zgodnie twierdzili, że poszukiwanego nie ma w domu, że go nie widzieli i nie wiedzą gdzie jest. Wstępne przeszukanie zdawało się potwierdzać ich wersję, gdy nagle jeden z funkcjonariuszy usłyszał nad głową cichy chrobot. Odgłos dochodził zza podwieszanego sufitu. Gdy mundurowi odchylili jedną z sufitowych płyt, ich oczom ukazał się poszukiwany- relacjonuje st. asp. Justyna Aćman z Zespołu Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Białymstoku.
"Odkryty" mężczyzna zszedł na ziemię i trafił w ręce policji. Zatrzymany poszukiwany 22-latek trafił do policyjnego aresztu, skąd dziś zostanie przewieziony do Aresztu Śledczego w Czerwonym Borze.
W trakcie przeszukania w pustostanie obok, funkcjonariusze ujawnili także sprężarkę i srebrną bransoletkę, pochodzące z kradzieży z włamaniem do samochodu smart, do której doszło na przełomie stycznia i lutego.
Jak informują policjanci, w tej sprawie zatrzymano jeszcze dwóch mężczyzn w wieku 21 i 18 lat. Obaj usłyszeli zarzut paserstwa przedmiotów pochodzących właśnie z kradzieży w smarcie.
Cała trójka odpowie przed sądem. Łomżyńscy policjanci nie wykluczają dalszych zatrzymań w tej sprawie.