Ponad 20 przedsiębiorców zainteresowanych otwarciem biznesu w powstajacej Galerii Narew wzięło udział w spotkaniu, które inwestorzy zorganizowali dziś w kompleksie Labirynt. Pojawiały się pytania o cenę wynajmu powierzchni, elementy składowe czynszu, a także termin otwarcia- ten, czy już przyszły rok?
- Plan galerii powstawał przy udziale specjalistów. Hipermarket Real ukryty jest w głębi centrum, żeby "wsysać" klientów do wnętrza. Projektując drogi poruszania się, wzięliśmy pod uwagę naturalną skłonność konsumentów do skręcania w prawo- w ten sposób ułożone są lokale do wynajęcie. Unikaliśmy tzw. ślepych uliczek- zdradzał przedsiębiorcom tajniki projektu Henryk Rytwiński, dyrektor prowadzący realizację budowy Galerii Narew.
Inwestorzy poinformowali też, że do galerii będzie przyciągał znajdujący się tuż obok budowy komin, który zostanie podświetlony i wykorzystany jako miejsce reklamowe, widoczne praktycznie z każdego zakątka Łomży.
- 70 proc. powierzchni mamy już wynajętej. Teraz chcemy zaoferować możliwość prowadzenia biznesu w galerii lokalnym przedsiębiorcom. Z naszych doświadczeń i wyliczeń wynika, że galerię będzie odwiedzało ok. 5 mln osób w ciągu roku- zachęcała Anna Oberc z firmy DTZ Polska, zajmującej się komercjalizacją inwestycji.
Przedsiębiorcy pytali przede wszystkim o cenę wynajmu powierzchni. Prosili o wyjaśnienie elementów składowych opłat, czyli czynszu podstawowego i 8 proc. od miesięcznych obrotów. Potencjalnych najemców interesował także termin oddania galerii do użytku.
- Chcemy otworzyć Galerię Narew przed końcem tego roku, choć może to być bardzo późny koniec- zastrzegł Henryk Rytwiński. - Ostatnio staraliśmy się o zmianę decyzji środowiskowej (w sprawie zmiany wyglądu galerii z piętrowej na parterową- przyp. red.) i uzyskanie tej decyzji zajęło nam sporo czasu. Mimo tego wg harmonogramu termin otwarcia na razie nie jest zagrożony- mówił dyrektor.
Rytwiński dodał jednak, że w przypadku kolejnych komplikacji otwarcie centrum handlowego może przesunąć się na przyszły rok.