85-latka z naszego miasta oddała oszustom blisko 20 tys. zł. Fałszywy policjant polecił seniorce spakować wszystkie oszczędności i czekać na jego wizytę. Zapewniał, że po spisaniu numerów banknotów, pieniądze do niej wrócą. Dlatego wieczorem kobieta zgłosiła się po nie do mundurowych. Wtedy wyszło na jaw, że została oszukana.
W czwartek (17.03) oszuści 11 razy dzwonili do mieszkańców Łomży. Niestety, 85-latka uwierzyła w historię rzekomego policjanta.
- Mężczyzna, przedstawił się z imienia i nazwiska jako funkcjonariusz łomżyńskiej policji. Twierdził, że rozpracowuje grupę przestępczą, która próbuje wyłudzić pieniądze od mieszkańców Łomży. W celu potwierdzenia swojej tożsamości polecił kobiecie wybrać numer alarmowy. Seniorka nie rozłączając się wpisała na klawiaturze 112 i po chwili usłyszała damski głos ,,komenda główna policji”. Kobieta potwierdziła słowa oszusta i poprosiła ją o pomoc przy zatrzymaniu szajki złodziei. Dodała, żeby uważała na listonosza, który również zamieszany jest w ten proceder. Dalszą rozmowę kontynuował mężczyzna. Fałszywy policjant polecił seniorce spakować wszystkie oszczędności i czekać na jego wizytę. Zapewniał, że po spisaniu numerów banknotów, pieniądze wrócą do seniorki. Kilka minuta później do drzwi jej mieszkania zapukał mężczyzna, któremu przekazała blisko 20 tys. zł. Gdy po godz. 18:00 przyszła do łomżyńskiej komendy zapytać, kiedy odzyska pieniądze, dowiedziała się, że padła ofiarą oszustów - podaje KMP Łomża.
Reklama
Pozostałe oszustwa miały tę samą legendę. Na szczęście żadna z osób nie dała się nabrać.