Reklama

Pustka na koncie, dług nad głową

16/01/2020 10:38

Czasami wskutek różnych perturbacji o charakterze zdrowotnym lub losowym popadamy w zadłużenie. Nasz dług narasta, komornicy oraz firmy odzyskujące długi siedzą nam na głowie, a wyjścia z sytuacji nie widać. Co wtedy robić? Na pewno nie czekać na dalszy rozwój sytuacji z założonymi rękami, bo to nic nie da. Trzeba podjąć konkretne działania, które pozwolą nam na spłatę zadłużenia i wyjście na prostą.

1. Zobowiązania, które trzeba spłacić

2. Rozmowa czyni cuda

3. Szybszy podpis, mniejszy dług

4. Bądźmy dokładni

Zobowiązania, które trzeba spłacić

Jedyną szansą na pozbycie się komornika lub firmy windykacyjnej jest wówczas zawarcie ugody pomiędzy dłużnikiem a wierzycielem. Umowa taka musi być spisana na papierze przynajmniej w dwóch jednobrzmiących egzemplarzach. Jeżeli takiej umowy dotychczas nie zawieraliśmy, warto skorzystać ze sprawdzonych wzorców, które są dostępne on line – umowę ugody pobierzesz tutaj. Taka profesjonalna umowa pozwoli nam na zawarcie ugody bez straty czasu. Umowa musi być oczywiście zawarta pomiędzy osobami, które mogą ją zawrzeć. W niektórych przypadkach potrzebne jest specjalne pełnomocnictwo. Jeśli podczas zawierania ugody, któraś ze stron nie będzie władna, by taką umowę zawrzeć, ale ją podpisze, papier będzie nieważny. Trzeba tego dopilnować.

Reklama

Rozmowa czyni cuda

Podczas zawierania tego typu ugód można oczywiście negocjować, np. umorzenie części długu albo karnych odsetek, co pozwoli nam na zaoszczędzenie czasem całkiem sporych sum pieniędzy albo może nam zagwarantować odzyskanie części długu – w zależności, po której stronie finansowej barykady się akuratnie znajdujemy. Takie umowy, a nawet sama chęć ich podpisania są sygnałem, że strony starają się wyjść z kłopotliwej sytuacji, a więc traktują siebie i swoje zobowiązania bardzo poważnie. Uporczywe unikanie spłaty długów może w skrajnych przypadkach zaprowadzić nas nawet do więzienia, a tego zdecydowanie lepiej uniknąć.

Reklama

Szybszy podpis, mniejszy dług

W momencie podpisywania umowy z wierzycielem, ten ostatni ma obowiązek zatrzymania lub umorzenia  toczącego się postępowania komorniczego. Identyczna sytuacja ma miejsce, gdy zamiast komornika stroną jest firma windykacyjna. Dłużnik zyskuje nieco oddechu, a wierzyciel otrzymuje realny harmonogram spłaty długu, co daje szansę na to, że sprawa zostanie doprowadzona do szczęśliwego końca. Oczywiście umowa powinna być zawarta ze szczególną starannością, tak by każdy miał poczucie tego, że podpisał coś co – w razie jakichś perturbacji – będzie realną podstawą do wyegzekwowania zobowiązań. Bardzo ważną sprawą jest to, by wszystkie daty, podpisy, adresy, harmonogram spłat, dokładne wyliczenie należności, itp., znalazły się na swoim miejscu. Z uczciwością w sprawach finansowych bywa różnie – lepiej chuchać na zimne, niż raz porządnie się sparzyć. Było nie było – chodzi tu o nasze pieniądze, które niestety nie rodzą się na drzewach – przynajmniej na razie.

Reklama

Bądźmy dokładni

W przypadku, gdy nasza ugoda z wierzycielem lub dłużnikiem zawiera, powiedzmy kwoty z niezapłaconych kilkudziesięciu czynszów czy faktur, kwota ta musi się całościowo w niej pojawić, a dokładne rozpisanie poszczególnych należności może się znaleźć w załączniku, który będzie integralną częścią umowy. Także sposób spłat długu na raty powinien być dokładnie opisany z datami i kwotami, które dłużnik ma uiścić. Nie po to bowiem zawieramy taką umowę, by mieć z tego powodu dodatkowy stres, ale po to by sprawy potoczyły się dobrym torem do szczęśliwego zakończenia. Dobra umowa pobrana z odpowiedzialnego źródła pozwoli nam podpisać ugodę, dzięki której zyskamy spokój, a zaległości znajdą się na odpowiednim koncie.

Reklama

mat. promocyjny

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości