Reklama

Radni pytają...

15/06/2011 07:57

Dlaczego nauczyciele są tacy nerwowi, a my przecież powierzamy im swoje dzieci? Jakie plany związane z uruchomieniem kriokomory ma prezydent? Jak chronione są dokumenty w Urzędzie Miasta? Czy imprez nie można organizować na obrzeżach miasta, a nie w centrum? M.in. na takie pytania musiał wczoraj odpowiadać prezydent Mieczysław Czerniawski. Radni podczas wczorajszej sesji złożyli kilkadziesiąt interpelacji i zapytań. Sam punkt składania interpelacji trwał blisko dwie godziny.

Rani żartowali, że składając tyle zapytań za kadencji prezydenta Brzezińskiego, przyprawiliby go o prawdzowy ból głowy. Mieczysław Czerniawski odparł, że "może nie do bólu głowy, ale tego, że ciągle ktoś na niego krzyczy, zaczyna się już przyzwyczajać".

Żarty nie przeszkodziły jednak w zadawaniu pytań dotyczących praktycznie każdej dziedziny życia mieszkańców i funkcjonowania miasta.

Radna Agata Gołaszewska poinformowała o bezpańskich kotach, które urodziły się na jednej z ulic i przeszkadzają mieszkańcom. Prosiła o rozwiązanie tego problemu.

Reklama

Radna Wanda Mężyńska zaapelowała zaś o przyjrzenie się sytuacji w łomżyńskich szkołach.

- Dlaczego nauczyciele są tacy nerwowi? Bo w szkołach stosowany jest mobbing- mówiła i poprosiła prezydenta o zwrócenie uwagi na tę sprawę i sygnały, które być może docierają już do ratusza.

Radny Maciej Głaz wrócił do sprawy nieprawidłowości w MPGKiM przy wycinaniu karp.

- Nie otrzymałem od prezydenta odpowiedzi, a jedynie dokumenty. Nie moim zadaniem jest bawić się w kontrolera MPGKiM, bo nawet nie mam takich uprawnień. Ale jeśli już mam się w niego bawić, proszę o odpowiedź, dlaczego w dokumentach brakuje zlecenia z Urzędu Miasta na wycinkę karp? Dlaczego tylko jedna z trzech ofert ma pieczątkę, a dwie pozostałe nie? - pytał radny Głaz.

Reklama

Z pytaniem o organizację imprez masowych na obrzeżach miasta wystąpił zaś radny Janusz Mieczkowski.

- Zabawę podczas ostatnich Juwenaliów słychać było nawet do godz. 1 w nocy. Tymczasem ludzie mają malutkie dzieci, ktore nie mogły spać. Czy imprez nie można organizować dalej, na obrzeżach miasta?- apelował do prezydenta.

Rajcy poruszyli też temat budownictwa socjalnego, przejść dla pieszych na konkretnych ulicach, interwencji w imieniu mieszkańców czy obiegu dokumentów w ratuszu. W sumie złożyli wczoraj kilkadziesiąt interpelacji i zapytań. Zauważyli też, że nie otrzymują od prezydenta odpowiedzi na poprzednie interpelacje w ustalonym czasie, czyli maksymalnie do kolejnej sesji od chwili złożenia zapytania.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości