Reklama

Są wyniki sekcji zwłok Daniela Popiołka

21/02/2018 14:15

Znane są już wyniki zleconej przez Prokuraturę Regionalną w Białymstoku sekcji zwłok 26-letniego Daniela, który 22 listopada zmarł w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży. Przyczyną śmierci młodego człowieka, który napił się żrącej substancji chemicznej była ostra niewydolność oddechowa-krążeniowa. Prokuratura wciąż prowadzi śledztwo w sprawie ewentualnego nieumyślnego spowodowania śmierci przez personel łomżyńskiego szpitala.

Przypomnijmy, że 18 listopada wieczorem Daniel pracował w swoim garażu. Wtedy to przez przypadek, przy słabym świetle, pomylił butelki i napił się żrącej substancji chemicznej, prawdopodobnie chloru. Z oparzeniami przełyku i dróg oddechowych trafił do łomżyńskiego szpitala. Cztery dni później już nie żył. O tej zagadkowej śmierci poinformowaliśmy jako pierwsi w artykule z 12 grudnia 2017 roku: Śmierć pacjenta łomżyńskiego szpitala wyjaśnia białostocka Prokuratura.

Rodzina zmarłego obwinia o tę śmierć personel medyczny szpitala. Jak twierdzi, Daniel nie został prawidłowo zdiagnozowany i leczony. Według rodziny są braki w dokumentacji medycznej i nie można w pełni odtworzyć czynności personelu od momentu przyjęcia pacjenta do szpitala do chwili jego śmierci. Są też trudności z dotarciem do zapisu monitoringu szpitalnego.

Reklama

Jak powiedział nam wtedy rzecznik prasowy Prokuratury Regionalnej w Białymstoku prok. Paweł Sawoń, "Postępowanie prowadzone jest w sprawie narażenia w okresie od 18 listopada 2017 roku do 22 listopada 2017 roku w Szpitalu Wojewódzkim w Łomży osoby na niebezpieczeństwo utraty życia poprzez niewłaściwą diagnostykę pacjenta, niezapewnienie mu właściwej opieki medycznej, na skutek czego 22 listopada nastąpił jego zgon".

Obecnie Prokuratura dysponuje już wynikami sekcji zwłok, które potwierdziły, że bezpośrednią przyczyną śmierci Daniela była ostra niewydolność oddechowa-krążeniowa, jaka rozwinęła się w przebiegu martwicy przełyku, żołądka i płuc po spożyciu preparatu zawierającego kwas siarkowy. Prokurator prowadzący sprawę w dalszym ciągu zajmuje się sprawdzaniem, w czy i w jakim stopniu do tej śmierci przyczyniło się zachowanie bądź zaniechania personelu Oddziału Chorób Wewnętrznych Szpitala Wojewódzkiego w Łomży. Jak mówi rzecznik Prokuratury Regionalnej, wyniki sekcji są tylko jednym z dowodów w sprawie. Konieczne będzie jeszcze powołanie z zakresu medycyny sądowej do oceny całości postępowania personelu medycznego i zastosowania procedur leczniczych wobec zmarłego.

Reklama

Śledztwo prowadzone jest m.in. w sprawie nieumyślnego spowodowania śmierci. Grozi za to do 5 lat więzienia.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości