Sąd zgodził się na ogłoszenie upadłości naprawczej Łomżyńskiej Fabryki Mebli. Oznacza to, że firma nadal może prowadzić działaność, ale ciążące nad nią wielomilionowe długi na razie zostaną odsunięte- z wierzycielami ŁFM ma zawrzeć układy i spłacić zadłużenie, kiedy zacznie przynosić dochody. Upadłość z opcją układową to jedyna możliwość, by wierzyciele odzyskali chociaż część długów.
Wniosek o ogłoszenie upadłości naprawczej prezes ŁFM Witold Orcholski złożył kilka tygodni temu.
W zeszły piątek na sali sądowej okazało się jednak, że fabryki nie stać na to, by tego typu upadłość mogła zostać ogłoszona- firma jest niewypłacalna co najmniej od 2009 roku, a zgromadzony majątek nie wystarcza na pokrycie postępowania upadłościowego.
Jednocześnie zarówno prezes Orcholski, jak i nadzorca sądowy Waldemar Piceluk przyznawali przed sądem, że tylko taka opcja daje jakąkolwiek nadzieję na funkcjonowanie firmy i choćby częściową spłatę długów.
Z wydaniem orzeczenia sąd wstrzymał się jeszcze przez tydzień. W tym czasie prezes miał dostarczyć brakujące dokumenty.
Dziś sąd zgodził się na ogłoszenie upadłości z opcją układową. Łomżyńska Fabryka Mebli będzie mogła zatem nadal funkcjonować, a wierzytelności będą spłacane z jej bieżącej działalności.
ŁFM na przedstawienie propozycji układowych ma dwa miesiące. Wierzyciele musieli zgodzić się na choćby częściową spłatę zobowiązań, ryzykując, że nie otrzymają pełnych kwot. Fabryka musi też przedstawić plan restrukturyzacji spłaty swoich zadłużeń. Jeśli ŁFM rażąco nie wywiąże się z zawartego układu, sąd może go uchylić.