- PiS w kampanii wyborczej zapowiadał uporanie się z problemem ASF w 3 miesiące, a tu nie dość, że minęły 2 lata to jeszcze choroba się rozprzestrzeniała - mówił podczas poniedziałkowej, nadzwyczajnej sesji Sejmiku Województwa Podlaskiego wicemarszałek Maciej Żywno.
Sesja została zwołana na wniosek grupy ośmiu radnych w innej sprawie. Chodziło o przyjęcie uchwały w sprawie wniesienia skargi na rozstrzygnięcia nadzorcze wojewody i upoważnienie marszałka do wniesienia skargi do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego. Kwestią sporną było nadanie nowego statutu Wojewódzkiemu Funduszowi Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej w Białymstoku.
W sesji uczestniczyło tylko 16 radnych. Zabrakło radnych klubu PiS, a przewodniczący Sejmiku Jarosław Dworzański poinformował, że będzie się domagał pisemnych usprawiedliwień z powodu nieobecności na dzisiejszych obradach.
W trakcie obrad radni uzupełnili proponowany porządek obrad o przyjęcie stanowiska Sejmiku w sprawie sytuacji związanej z rozprzestrzenianiem się wirusa Afrykańskiego Pomoru Świń na terenie województwa podlaskiego.
- 28 lipca odbyła się tu debata z udziałem i na ich wniosek – rolników, hodowców, producentów – na temat rozszerzającego się zagrożenia ASF w województwie podlaskim. W debacie nie wzięli udziału przedstawiciele ministerstw rolnictwa i środowiska. Żądamy podjęcia stosownych działań ze strony owych ministerstw, by zatrzymać rozprzestrzenianie się choroby – uzasadniał członek zarządu Stefan Krajewski.
- Myślę, że to dobry moment na podjęcie takiego stanowiska. PiS w kampanii wyborczej uporanie się z problemem ASF w 3 miesiące, a tu nie dość, że minęły 2 lata to jeszcze choroba się rozprzestrzeniała. Z 2 ognisk i 3 przypadków do końca kadencji tamtego rządu, mamy teraz 30 ognisk ASF i rozprzestrzenianie się choroby poza nasze województwo – dodał wicemarszałek Maciej Żywno.
Radni podjęli stanowisko (za – 14, wstrzymujących się – 2).