Wyjątkowo już w grudniu amatorzy zimowego szaleństwa zjechali do Rybna, by szusować na nartach, czy desce. W ośrodku narciarskim pod Łomżą przez cały mijający tydzień maszyny do naśnieżania stoków pracowały pełną parą.
Jeszcze przed południem na stokach widać było wielu wielbicieli jazdy na nartach, którzy pokonali nawet ponad sto kilometrów, aby skorzystać z atrakcji, które gwarantuje położony niedaleko Łomży obiekt.
Na miejscu można skorzystać z 4 tras: najdłuższej - 450 m, jednej czerwonej i pozostałych niebieskich.
- Mamy wielu instruktorów i dostatecznie dużo sprzętu, żeby każdy mógł się nauczyć – zachęca kierownik stoku Damian Jankowski.