Śledztwo prowadzone jest w kierunku ewentualnego doprowadzenia namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie.
W poniedziałkowe popołudnie w lesie na terenie kompleksu leśnego położonego między miejscowościami Czerwone i Kozioł odkryto płonący samochód. Po ugaszeniu ognia służby natrafiły na zwęglone ciało 37-letniej Sylwii R. Kobieta podróżowała przynajmniej z jednym dzieckiem, córką, która wydostała się z samochodu i wezwała pomoc, zatrzymując przejeżdżające auto.
Wczoraj przeprowadzono sekcję zwłok, która nie rozwiała wszystkich wątpliwości, ale wykluczyła udział osób trzecich.
- Nie wiemy, czy śmierć nastąpiła bezpośrednio w wyniku działania ognia, czy w wyniku zatrucia tlenkiem węgla- powiedział nam Dorota Leszczyńska, rzecznik prasowy Prokuratury Okręgowej w Łomży- śledztwo jest wszczęte w kierunku ewentualnego doprowadzenia namową lub przez udzielenie pomocy do targnięcia się na własne życie- dodała.
Reklama
Sprawa jest rozwojowa. Gdy tylko pojawią się nowe fakty, na pewno poinformujemy o nich.
Zgodnie z art. 151 k.k. „kto namową lub przez udzielenie pomocy doprowadza człowieka do targnięcia się na własne życie, podlega karze pozbawienia wolności od 3 miesięcy do lat 5”.