Apogeum łomżyńskiego sportu już za nami. Taki wniosek nasuwa się po lekturze "Informacji o wynikach sportowych łomżyńskich klubów w roku 2012" przygotowanej dla radnych przez Wydział Kultury, Promocji i Sportu Urzędu Miejskiego w Łomży. Po rekordowych latach 2010 - 2011, minony rok przyniósł wyraźny spadek punktów uzyskanych we współzawodnictwie sportowym dzieci i młodzieży, a co za tym idzie również w ogólnopolskich rankingach.
Rok 2010 był najlepszym w całej historii łomżyńskiego sportu. Łomża, z dorobkiem 540 pkt sklasyfikowana została na wysokim 51. miejscu wśród 876 gmin. Rok później było nieco gorzej, a jednocześnie nieco lepiej... Jak to możliwe? Po prostu, mimo odrobinę mniejszej liczby zobytych punktów (534,04) zajęliśmy wyższe, bo 49. miejsce. Niestety, okazuje się, że był to pierwszy alarmowy dzwonek. Rok 2012 bowiem pokazał, że znaleźliśmy się na dość stromej równi pochyłej. Po latach wspinania się w rankingach, w minionym roku 422,87 zdobytych punktów pozwoliło na zajęcie 63. miejsca wśród 884 sklasyfikowanych gmin. Choć w dalszym ciągu miejsce jest wysokie, to jednak niepokojem napawa kierunek, w jakim nasz sport zaczyna zmierzać.
Jedynym pozytywnym objawem, który może dawać nadzieję, że przyszłość nie rysuje się tak źle jest fakt, że po raz pierwszy punkty zdobywali zawodnicy 15 klubów (w latach ubiegłych było takich klubów 12 i mniej). Mimo, że zdobyły one mniejszą liczbę punktów, to jednak jest szansa, że w przyszłości wspólny dorobek będzie rósł. Z drugiej strony w Łomży działa wiele klubów, które prowadzą szkolenie w różnych dyscyplinach, a nie zdobywają punktów we współzawodnictwie, bo nie nastawiają się na sport wyczynowy i wyniki, tylko raczej na rekreację. Takich klubów jest większość i wcale nie znaczy to, że powinny być gorzej traktowane od tych "punktujących". W końcu to masowość sportu pozwala na odkrywanie wielu nowych talentów.
Jakie mogą być przyczyny "zwijania się" łomżyńskiego sportu? Na pewno jest ich wiele i aby szczegółowo zdiagnozować sytuację należy przeprowadzić analizę na wielu płaszczyznach. Na pewno dużym problemem jest niewystarczające finansowanie. Kogokolwiek z działaczy sportowych zapytać, jaki ma największy problem, każdy wskaże na finanse. Problemów jest jednak dużo więcej i wszystkie one razem składają się na taki właśnie efekt końcowy. Miejmy nadzieję że radni, wśród których w obecnej kadencji znalazła się wyjątkowo liczna grupa działaczy sportowych, nie przyjmą wzruszeniem ramion treści przygotowanego dla nich opracowania, tylko zdecydują o poczynieniu kroków mających na celu odnalezienie przyczyn, a później opracowania programu rozwoju sportu w Łomży, który dodatkowo jeszcze trzeba będzie wprowadzić w życie i realizować. Na realizację wszelkich programów potrzebna jednak będzie kasa. Obecne 0,2% (nieco ponad 600 tys. zł na sport z prawie 300 mln zł budżetu Łomży nijak nie chce dać innego procentu...) budżetu miasta przeznaczone na działalność klubów to o wiele za mało.
(gak)
PEŁNA INFORMACJA O WYNIKACH SPORTOWYCH ŁOMŻYŃSKICH KLUBÓW W 2012 R.