Reklama

Spotkanie w Jedwabnem: Niemiecki mord na Żydach w 1941 [VIDEO]

25/09/2017 05:58

Dr Ewa Rogalewska, historyk z oddziału Instytutu Pamięci Narodowej w Białymstoku, opowiedziała podczas spotkania w Jedwabnem o niemieckim mordzie na Żydach, do którego doszło 27 czerwca 1941 roku czyli w dniu, kiedy Niemcy wkroczyli do tego miasta. Z zaproszenia burmistrza Michała Chajewskiego skorzystali również i przybyli do Jedwabnego znany opozycjonista i jednocześnie członek Kolegium IPN Krzysztof Wyszkowski oraz dyrektor białostockiego oddziału IPN dr hab. Piotr Kardela.

Jako że Jedwabne nie jest i już chyba nigdy nie będzie anonimową miejscowością, we wstępie do piątkowego spotkania nie mogło zabraknąć odwołań do wydarzeń, jakie miały tu miejsce podczas II wojny światowej. Sama konferencja jednak dotyczyła mordu dokonanego w Białymstoku, gdzie 27 czerwca 1941 roku Niemcy podpalili synagogę, w której znajdowało się zamkniętych około 700-800 osób narodowości żywdowskiej. To właśnie zdarzenie zapoczątkowało gehennę Żydów na Podlasiu.

Dr Ewa Rogalewska, która specjalizuje się w tej tematyce, dokładnie omówiła nie tylko te wydarzenia, ale też ich tło. Opowiedziała m.in. co działo się przed wkroczeniem Niemców do Białegostoku, jaki był przebieg tragicznych wydarzeń w dniu 27 czerwca 1941 i co działo się po tej dacie.

Reklama

Z kolei dyrektor dr hab. Piotr Kardela podkreślił, że choć Jedwabne to miejscowość "głośna", to swoją wizytę w mieście traktuje jako jedną z wielu, które składa w licznych miejscowościach na obszarze objętym działaniem białostockiego oddziału IPN. Zapowiedział także, że być może w Jedwabnem zagoszczą cykliczne spotkania poświęcone historii regionu organizowane w regionie przez IPN pod nazwą "Przystanek historia". Dr Kardela zreferował także kwestię kłamliwych stwierdzeń padających co jakiś czas, a mających sugerować udział podczas okupacji Polaków w eksterminacji Żydów. Jednym z przykładów takich sugestii są pojawiające się wzmianki o "polskich obozach koncentracyjnych". To, co dla Polaków jest oczywiste, czyli że obozy owszem, znajdowały się na terenie Polski, ale zostały utworzone i były kierowane przez nazistów. Omawiając temat dr Kardela opierał się m.in. na dokumentach PRL-owskiego wywiadu, który już w latach 60-tych szukał źródeł takiej propagandy m.in. w USA.

- Obciążenie Polaków rzekomą współodpowiedzialnością za zagładę Żydów wcale nie narodziło się wraz z ukazaniem się "Sąsiadów" Grossa, ale miało miejsce o wiele wcześniej, już w latach 60-tych XX wieku. Myśmy tylko tego nie wiedzieli, bo komunistyczny wywiad pozyskane informacje w tym zakresie przekazywał jedynie do swojej warszawskiej centrali, a nie do kontrolowanych przez siebie mediów - zakończył swój wywód dyrektor IPN w Biaymstoku.

Reklama

W drugiej części spotkania rozpoczęła się dyskusja. Pytania z sali dotyczyły jednak nie tylko omawianych przez historyków IPN kwestii, ale także sporu, jeśli można tak to nazwać, pomiędzy obecnym Krzysztofem Wyszkowskim a byłym prezydentem Lechem Wałęsą, który w sądzie domaga się przeprosin za publiczne nazwanie go agentem.

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości