Adrian Mańczak, chory 18-latek z Łomży przeszedł już operację rozdzielenia palców w klinice w Salzburgu. Państwo Mańczak ciągle mają nadzieję, że lekarz, który wygrał dla nich pieniądze na leczenie chłopców, przekaże im całą wygraną, a nie jedynie 50 tys. złotych. O tym, ze tak powinno się stać, przekonywali też prawnicy zaproszeni do programu "Sprawa dla reportera", którego emisja odbyła się w TVP1 wczoraj wieczorem.
- Łomża jest małym miastem, ludzie się znają, doktór mógłby chodzić jako bohater z podniesioną głową (...) jednak myślę, że parę tych "zer" na koncie przerwóciło mu w głowie- mówi Elżbieta Wilińczyk, znajoma rodziny.
- Zobowiązania doktora można rozpatrywać w kategoriach przyrzeczenia publicznego, z którego powinien się wywiązać. Ta sprawa jest jasna- ocenił mec. Andrzej Michałowski, były prezes Naczelnej Rady Adwokackiej.
O wypłacenie przez lekarza Henryka Korolczuka pełnej kwoty z wygranej uzyskanej w programie "Milion od zaraz" apelował też Szczepan Barszczewski, mecenas państwa Mańczak.
Doktor przesłał jednak do stacji list, w którym określa siebie jako "ofiarę nagonki medialnej" i pisze, że państwo Mańczak powinni cieszyć się z każdej kwoty, którą otrzymali.
"Sprawę dla reportera" z udziałem państwa Mańczak można oglądać pod adresem: http://www.tvp.pl/publicystyka/magazyny-reporterskie/sprawa-dla-reportera/wideo/26052011-2125/4454715