- Nasze sms-y poszły na chore dzieci, a nie na pana lekarza, który wzbogacił się na krzywdzie dzieci – mówiła z oburzeniem mieszkanka Łomży. Elżbieta Jaworowicz z programu interwencyjnego „Sprawa dla reportera” spotkała się dzisiaj z „przyjaciółmi” p. Mańczak.
Mimo deszczu i przenikającego chłodu na spotkanie z redaktor Jaworowicz na Starym Rynku w Łomży przyszła spora grupa osób, którym nie jest obojętny los Adriana i Kuby Mańczak. Byli oburzeni postawą łomżyńskiego lekarza Henryka Korolczuka, który w polsatowskim programie „Milion od zaraz”wygrał 333 tysiące złotych. Początkowo obiecał przekazać rodzinie Mańczaków, później jednak wycofał się ze swej obietnicy.
[Aktualizacja] Podczas spotkania z łomżyniakami, zatroskanymi o los chorych dzieci okazało się, że lekarz wczoraj przekazał dwa przelewy, po 25 tys. złotych każdy, na konto państwa Mańczak.
- Dla nas cenna jest każda złotówka i cieszymy się z tego przelewu. Społeczeństwo uważa jednak, że powinniśmy dostać wszystkie pieniądze, bo to na nas ludzie oddawali głosy, wysyłali sms-y - tłumaczył dziennikarce Piotr Mańczak, ojciec Adriana i Kuby.
Państwo Mańczak mają już ustalony termin operacji synów- 14. maja. Koszt zabiegu to 8 tys. euro za każdą dłoń. W sumie daje to 32 tys. euro, plus koszty pobytu i rehabilitacji w klinice. Pieniądze przekazane przez doktora ciągle nie pokrywają nawet kosztów samego zabiegu.
Spotkanie ze znaną dziennikarką wzbudziło w łomżyniakach nowe nadzieje na pomoc chorym chłopcom. Data emisji programu „Sprawa dla reportera” nie jest jeszcze ustalona.