Kierowca i pasażerka nissana primera, którzy wczoraj zostali poszkodowani w wypadku, do którego doszło na ul. Sikorskiego, są w dobrym stanie. Policjanci ustalili już, że to 46-letni kierowca nissana spowodował zderzenie, na skutek którego auto rozpadło się na dwie części. Sprawa została jednak przez policję zakwalifikowana jako kolizja, a nie wypadek drogowy. Kierowcy nissana grozi grzywna- nawet do 5 tys. złotych.
- 46-latek, kierujący nissanem primera, jechał ul. Szeroką. Podczas skrętu w ul. Sikorskiego nie udzielił pierwszeństwa przejazdu nadjeżdząjącemu bmw, którym kierował 29-letni mieszkaniec Grajewa- informuje asp. sztab. Sławomir Runo, zastępca naczelnika Wydziału Ruchu Drogowego Komendy Miejskiej Policji w Łomży.
W wyniku uderzenia w bok, nissan rozpadł się na dwie części. Jedna z nich uszkodziła znajdującą się na drodze toyotę.
- Z naszych ustaleń wynika, że kierowca nissana nie zachował ostrożności, nie dostosował prędkości do warunków na drodze. W tym miejscu znajduje się znak "ustąp pierwszeństwa"- tłumaczy asp. Runo.
W tej chwili sprawa została zakwalifikowana jako kolizja drogowa. Za jej spowodowanie 46-latkowi grozi grzywna, sięgająca nawet 5 tys. złotych. Kwalifikacja prawna może jednak zmienić się, jeśli obrażenia odniesione przez uczestników wypadku będą utrzymywały się dłużej, niż tydzień.