Budowa stacji paliw na Szosie Zambrowskiej nie została skreślona, ale podjęcie ostatecznej decyzji opóźni się. Łomżyński ratusz ciągle czeka na przedstawienie przez Jana Kurpiewskiego raportu oddziaływania na środowisko. Do tej pory wydanie decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych zostało zawieszone.
Wniosek Jana Kurpiewskiego dotyczycący wydania decyzji o środowiskowych uwarunkowaniach zgody na budowę całodobowej stacji paliw, pawilonu handlowego i myjni samoobsługowej wpłynął do łomżyńskiego Urzędu Miasta w marcu. W lipcu, o czym pisaliśmy (http://www.mylomza.pl/home/lomza/item/1007-zambrowskiej.html), ratusz zażądał przeprowadzenia oceny oddziaływania na środowisko i sporządzenia raportu na ten temat.
Raport ma powstać, ponieważ w ocenie miasta taka lokalizacja stacji paliw może mieć "negatywne oddziaływanie na środowisko i warunki życia ludzi".
Na razie jednak oceny oddziaływania na środowisko przedsiębiorca nie sporządził. Do czasu wpłynięcia raportu, proces wydania decyzji o uwarunkowaniach środowiskowych został więc zawieszony.
Planowana przez Jana Kurpiewskiego stacja paliw miałaby stanąć na 9.5 tys. m kw, na terenie graniczącym z Szosą Zambrowską i osiedlami mieszkaniowymi. Oprócz sprzedaży paliw, na miejscu prowadzona byłaby też myjnia samochodowa i market spożywczy. W dwukondygnacyjnym budynku znalazłyby się też pomieszczenia biurowe na wynajem.