Dzisiejszą XI Nadzwyczajną Sesję Powiatu Łomżyńskiego zdominował temat odwołania skarbnik Grażyny Kołodziejskiej. Sam wniosek wzbudził wiele emocji, ponieważ jedynym uzasadnieniem było enigmatyczne stwierdzenie o „ciężkim naruszeniu obowiązków pracowniczych skutkującym utratą zaufania” ze strony starosty Lecha Marka Szabłowskiego.
Starosta wyjaśniał, że zwolnienie skarbnik ma związek z ostatnim aresztowaniem sekretarz powiatu i przedsiębiorcy Roberta S., a w związku z tym nie może ujawniać wrażliwych danych, którymi zajmuje się prokuratura i policja.
Radna Maria Dziekońska zauważyła, że Grażyna Kołodziejska nie została zatrzymana ani nie przedstawiono jej żadnych zarzutów, a łączenie skarbnik z przestępstwem jest bezzasadne.
Pomimo utraty zaufania starosty, skarbnik referowała punkty dotyczące zmian w budżecie i prognozie finansowej, co wzbudziło rozbawienie części radnych.
Kolejne pytania do władz kierowali radni Tomasz Chojnowski, Adam Zaczek i Maria Dziekońska, lecz w odpowiedzi usłyszeli jedynie, że zatrzymanie sekretarz miało miejsce w piątek 18 lipca, a szczegóły uzasadnienia odwołania skarbnik nie mogą zostać ujawnione z uwagi na dobro śledztwa. Starostwa przyznał, że zgłosił sprawę w godzinach popołudniowych, a policji przyjęła je w budynku starostwa.
– Chcecie odpowiedzi na te pytania, to proszę o złożenie ich na piśmie, wiedząc, że nie na wszystkie będę mógł odpowiedzieć – zadeklarował starosta.
Reklama
Pod koniec debaty nad odwołaniem skarbnik głos zabrał radny Adam Zaczek, apelując o dymisję starosty:
– Gdyby miał odrobinę honoru, powinien sam złożyć wniosek o dymisję, tudzież wy powinniście złożyć wniosek o jego odwołanie. Zobaczcie, co się dzieje. Tak być nie może – zaapelował radny.
Jako ostatnia głos zabrała Grażyna Kołodziejska, która przyznała, że nie zna powodów swojego odwołania, ale zadeklarowała, że sposób i tryb odwołania zgłosi do odpowiednich organów.
Za odwołaniem skarbnik głosowało 9 radnych, 1 był przeciw a 6 radnych odmówiło udziału w głosowaniu.
