Dominika Steczkowska reprezentująca Fight Club Łomża już dziś stanie przed jednym z największych wyzwań w swojej dotychczasowej karierze.
Podczas gali w Stambule polska zawodniczka zmierzy się z doświadczoną Amerykanką, legitymującą się rekordem 3-2 i mającą za sobą występy w prestiżowej organizacji PFL.
Steczkowska przyznaje, że na ten pojedynek czekała od dawna.
- Nie mogę doczekać się nadchodzącego starcia. Od dłuższego czasu szukaliśmy odpowiedniego wyzwania i w końcu się udało. Byłam gotowa już dużo wcześniej, jednak kontrakt na walkę w Turcji dopięliśmy dopiero na grudzień - podkreśla zawodniczka.
Przygotowania do gali były długie i szczegółowo zaplanowane.
- O starciu wiedziałam już od dawna, dlatego treningi były naprawdę solidne. Jestem bardzo zadowolona z pracy, jaką wykonaliśmy wspólnie z moim trenerem Damianem Zorczykowskim oraz całym Teamem Steczkowska - dodaje.Reklama
Polka zapewnia, że podczas gali w Stambule zamierza pokazać pełnię swoich możliwości.
- 11 grudnia - to będzie mój dzień. Wejdę do klatki po to, by doprowadzić ten pojedynek do zwycięstwa. Dziękuję bliskim za wsparcie. Z Wami osiągniemy wszystko - mówi z determinacją.
Dla Steczkowskiej dzisiejsza walka może stać się ważnym krokiem naprzód w karierze. Wszystko wskazuje na to, że polska wojowniczka jest w świetnej formie i gotowa na wielkie emocje, jakie przyniesie wieczorna gala.