Reklama

"Szczerość jest podstawą, by pisać o ludzkiej kondycji"- sylwetka Anny Sobieszuk

24/01/2025 09:44

Najbardziej znaną literatką obecnie związaną z Łomżą jest Anna Rybakiewicz, której książki osadzone w czasach II Wojny Światowej cieszą się niesłabnącym zainteresowaniem. Poprzez losy bohaterów stara się ona pokazać uniwersalne uczucia, które towarzyszą nam mimo różnych kolei losów. W literaturze Anny Sobieszuk natomiast znajdujemy odpowiedzi na pytania dotyczące duchowości, codziennych kontaktów z Bogiem i tego, jakim wyzwaniem jest niesłabnąca wiara, która jest błogosławieństwem, ale i wyzwaniem.

Anna Sobieszuk swoją przygodę z literaturą rozpoczęła w sposób nieplanowany. Od nastoletnich lat była otoczona książkami, sama próbując różnych form artystycznych. Zaprowadziło ją to do Liceum Sztuk Plastycznych w Supraślu, gdzie ukończyła kierunek snycerstwo.

- Oprócz obrony pracy dyplomowej, oczywiście musiałam zdawać maturę z pracy pisemnej z j. polskiego. Otrzymałam 6, i to pozwoliło mi uwierzyć, że jednak to, jak rozumiem i „czuję” literaturę, jest coś warte. Pisanie, podobnie jak malowanie, nigdy nie było dla mnie pracą, a zawsze ucieczką od niezrozumiałej rzeczywistości, choćbym miała tylko dokonywać analizy i interpretacji wierszy K. K. Baczyńskiego- wspomina artystka swoje początki.

Reklama

Następnych krokiem na artystycznej drodze był Wydział Sztuk Pięknych w Toruniu. 

- Studiowałam tam, dopóki nie zmieniłam zdania i nie złożyłam papierów gdzie indziej. Ostatecznie ukończyłam filologię polską na Wydziale Humanistycznym Uniwersytetu Warszawskiego (niegdyś filia w Białymstoku). Na studiach publikowałam swoje utwory literackie w studenckim czasopiśmie, oczywiście rysując do nich ilustracje. Długi czas więc „wędrowałam sobie” od jednej pasji do drugiej, w końcu porzucając malarstwo na rzecz literatury- podsumowuje ten etap życia Anna Sobieszuk.

Reklama

Pierwsza wydana przez nią książka ma charakter autobiograficzny. Opowiada historię adopcji jej córki Zuzanny, którą to autorka traktuje w kategoriach cudu.

- Przeżyłam w życiu wiele złych rzeczy i nie zasługiwałam na nic dobrego od nikogo. Jednak mając 23 lata, zaczęłam w desperacji zwracać się do Boga, co stało się punktem zwrotnym mojego życia. Bóg zaadoptował mnie i zupełnie odmienił mój los, chroniąc przed konsekwencjami złych wyborów i wpływów, jakimi się otaczałam. Podobnie po latach nowego życia w wierze, do naszego domu miała trafić Zuzia, by zakończyć swoją traumatyczną historię i doznać prawdziwej miłości. Tak to traktuję i w momencie, gdy oczekiwaliśmy na córkę, w pewnej modlitwie obiecałam Bogu, że jeśli On da nam córkę, napiszę kiedyś o tym książkę. Wypłynęło to z serca i było jak najbardziej spontaniczne- podkreśla autorka wskazując, że jej książka nie jest ani przewodnikiem dla osób chcących dokonać adopcji ani nie jest rozprawą teologiczną, a historią o codziennych zmaganiach pełnych zalet, ale też i wad.

Reklama

Anna Sobieszuk mówiąc o swoich inspiracjach, podkreśla, że wszystkie relacje międzyludzkie dostarczają nam informacji i wartościowych przemyśleń, które potem mogą stać się przydatne w pisaniu i rozumieniu świata. Druga książka autorki mocno zahacza o jej doświadczenie duszpasterskie. “Za siedmioma murami. Bajka o miłości” to zbiór przemyśleń, jakie autorce i jej mężowi udało się zebrać podczas 16-letniej posługi w zakładzie karnym.

- Wywodzimy się ze środowiska ewangelicznego, gdzie podobna działalność nie jest niczym szczególnym, a służba Bogu polega właśnie na niesieniu ewangelii i pomocy duszpasterskiej innym ludziom, czasem właśnie takim „najmniej spodziewanym”, także wykluczonym. Wierzę, że jest dla nich łaska przebaczenia, że Chrystus umierał na krzyżu również za nich. Tę dziedzinę mojego życia spokojnie mogę nazwać powołaniem. Historie przeżyte w więzieniu na tyle znowu mnie pochłonęły, że musiały zostać w odpowiedni sposób ujęte, opisane. Ostatecznie znalazłam dla nich ciekawą (tak myślę) konwencję i tak powstała kolejna książka, gdzie listy od skazanych przeplatają się z moją narracją- opisuję swoją książkę autorka.  
       

Reklama

Trzecia książka Anny Sobieszuk również zanurzona jest w tematyce religijnej. "Kapryśna narzeczona" to podróż przez własne przeżycia autorki wzbogacone o doświadczenie bliskich jej ludzi. Równie ważną inspiracją i zaczynem do rozważań było Pismo Święte. Książka to zbiór esejów dotyczących kościoła i roli człowieka w środowisku wspólnoty.   

- Traktowałabym tę książkę jako uniwersalną opowieść o człowieku, jakim może być każdy z nas- ktokolwiek zmagający się z trudnymi sytuacjami i doświadczeniami, wobec których próbuje zachować wiarę i posłuszeństwo Słowu Bożemu. Pewnie są tam tzw. „tematy tabu”, każdy odbierze ją inaczej. Dla mnie nie ma kontrowersji- podkreśla autorka- Szczerość jest podstawą, by pisać o ludzkiej kondycji, nawet jeśli dotykamy czegoś tak wspaniałego, jak chrześcijaństwo. „Kapryśna narzeczona” to tytuł wymowny, tą narzeczoną jest Kościół czekający na przyjście Chrystusa, przygotowujący się do ślubu.

Reklama

Pytana o plany na przyszłość, zwłaszcza te literackie Anna Sobieszuk mówi, że czeka na natchnienie, bo to jest najistotniejsze, szczególnie gdy porusza się tematy związane z Bogiem. Autorka zdaje sobie przy tym sprawę, że pewna jedno wymiarowość książek może nie trafiać w gusta wszystkich odbiorców. 

- Najlepszymi odbiorcami są ci, którzy sami kochają zgłębiać Biblię, szukają prostej i bezkompromisowej relacji z Bogiem opartej na wierze i łasce. Jednak nawet taka „niszowa” twórczość może być szansą do przemyśleń i konfrontacji dla ludzi otwartych, którzy pomimo różnic potrafią wysłuchać innych i przyjąć nową perspektywę dla swojego świata. Przecież wszyscy jesteśmy ulepieni z tej samej gliny, a to, co mamy w głowach i w sercach nieustannie ewoluuje, poddając się różnorakim wpływom. Cieszy mnie, że mam coraz więcej bardzo pozytywnych informacji zwrotnych od moich czytelników i to na pewno zachęca, by nie wykluczać powstania kolejnej książki- wskazuję pisarka. 

Reklama

Anna Sobieszuk urodziła się 2 stycznia 1974 roku w Giżycku. Od 1979 r. mieszka w Łomży. Ukończyła Liceum Sztuk Plastycznych im. Artura Grottgera w Supraślu, potem filologię polską na Uniwersytecie Warszawskim (dzisiejszy Uniwersytet w Białymstoku).  W 2010 r. ukończyła kierunek: przywództwo chrześcijańskie na Warszawskim Seminarium Teologicznym (dzisiejszej Wyższej Szkole Teologiczno- Społecznej). Przez 20 lat pracowała jako nauczycielka j. polskiego w SP 2 w Łomży, gdzie była też wychowawczynią środowiskowego ogniska wychowawczego Towarzystwa Przyjaciół Dzieci. Od r. 2008 do 2024 razem z mężem prowadziła z ramienia Misji Więziennej Kościoła Zielonoświątkowego służbę ewangelizacyjną i duszpasterską wśród skazanych w ZK  w Czerwonym Borze, uzyskując tytuł kapelana więziennego. Obecnie pracuję w SP im. Pułku 3- go Strzelców Konnych w Śniadowie, jednocześnie studiując w Stołecznym Instytucie Biblijnym. W dorobku ma trzy książki: „Zuzanna, córka Króla (2015), „Za siedmioma murami. Bajka o miłości” (2020), „Kapryśna narzeczona. Jak nie zwariować w Kościele, czyli książka nie dla wszystkich” (2024) wydane przez wydawnictwo Absolutnie Fantastyczne. Jest żoną Marka, mamą dwóch synów: Łukasza i Aleksandra oraz córki Zuzanny.

 

Źródło i opracowanie własne Aktualizacja: 24/01/2025 10:26
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości