Szpital Ogólny w Grajewie nie dostał jednak całości pieniędzy za nadwykonania w 2009 roku. Sąd Okręgowy w Białymstoku przyznał szpitalowi jedynie 350 tys. złotych- tyle, ile był gotów zapłacić NFZ.
- Będziemy się odwoływać - zapowiada Grzegorz Dembski, dyrektor grajewskiej placówki.
Szpital w Grajewie żądał od NFZ zwrotu 1,4 mln zł, które wydał w 2009 roku na leczenie pacjentów. Jako jedyny w regionie nie chciał zgodzić się na zwrot przez fundusz jedynie 20-30 proc.. wartości nadlimitów, sprawa trafiła więc do sądu.
Dziś Sąd Okręgowy w Białymstoku uznał jednak żądania grajewskiego szpitala za bezzasadne i zasądził na rzecz placówki 350 tys. zł- tyle, ile NFZ od początku chciał zapłacić.
Chwilę po ogłoszeniu wyroku dyrektor Dembski poinformował, że już złożył odwołanie od wyroku.