W ostatnim czasie pojawiło się wiele informacji o zamkniętych oddziałach szpitalnych i braku przyjęć nowych pacjentów. Dodatkowo niektóre placówki odwołują zaplanowane wcześniej zabiegi i operację. W naszym sąsiedztwie na taki krok zdecydował się szpital w Ostrołęce. 1 grudnia Mazowiecki Szpital Specjalistyczny ograniczył wykonywanie świadczeń. Dyrekcja tłumaczyła to brakiem środków od NFZ za nadwykonania.
Inne podejście prezentuje Wojewódzki Szpital im. Kardynała Stefana Wyszyńskiego w Łomży. Dyrektor placówki Dariusz Domasiewicz mówi, że nie planuje ograniczenia świadczeń ani zamykania oddziałów.
Inwestujemy w sprzęt i infrastrukturę. Staramy się zapewnić pacjentom dostęp do najnowocześniejszego sprzętu w Europie. Mogą oni liczyć na dobrą i stałą opiekę. Nasz szpital nigdy nie będzie zamknięty - deklaruje Dariusz Domasiewicz.
Wskazuje on przy tym, że trwają rozmowy z Narodowym Funduszem Zdrowia dotyczące płatności za nadwykonania.
NFZ to bardzo dobry płatnik płacący terminowo. Natomiast wyzwania, jakie stoją przed szpitalami i szeroko rozumiana służba zdrowia to coraz droższe leczenie. Inwestujemy w najnowocześniejszy sprzęt, serwisowanie to trzeba w koszcie procedury uwzględnić - powiedział dyrektor.
Do tej pory, w szpitalu wykonano o ponad 6 procent więcej świadczeń niż wynika to z umowy z NFZ.
Tu jest właśnie spór o te pieniądze. Czy leczyć i przekraczać, bo pacjent tego potrzebuje, czy ograniczać? My wybraliśmy taką drogę, że leczymy i przekraczamy, bo dla nas pacjent jest najważniejszy- mówi dyrektor.
Reklama
Jednym z sukcesów szpitala jest skrócenie kolejek do świadczeń limitowanych.
- W niektórych przypadkach udało nam się je skrócić o połowę, a w innych nawet do zera. Przykładem jest poradnia płucna- dodaje Dariusz Domasiewicz