Tylko w tamtym roku Szpital Wojewódzki w Łomży zlikwidował 38 etatów. Wiele wskazuje na to, że to nie koniec zwolnień. Sejmik województwa podlaskiego dał szpitalowi niespełna pięć miesięcy na poprawę warunków finansowych.
Łomżyński szpital jest jednym z najbardziej zadłużonych w regionie. Jego dług sięga ponad 30 milionów złotych. Kolejne długi rosną bardzo szybko.
Do połowy września łomżyńska placówka musi uporać się z problemem gigantycznego długu, m.in. po to, by można było przygotować się do podjęcia decyzji o przekształceniu szpitala w spółkę prawa handlowego.
Oszczędności, oprócz rozwijania usług oferowanych przez szpital, a tym samym ściągania pacjentów i pieniędzy z NFZ, placówka najpewniej będzie też szukała w ludziach.
W ubiegłym roku pracę w szpitalu w Łomży straciło 38 osób- byli to głównie pracownicy zatrudnieni na czas określony. Sporą grupę wśród zwolnionych stanowiły pielęgniarki.
Marian Jaszewski, dyrektor Szpitala Wojewódzkiego w Łomży nie wyklucza jednak kolejnych zwolnień. Podobnie jak w poprzednim roku, uzasadnia je koniecznością restrukturyzacji. W szpitalu przeglądane są listy pracowników poszczególnych działów. Pozwoli to oszacować, ile osób może odejść z pracy na własne życzenie, a ile trzeba będzie zwolnić.