Zakończyła się II edycja Łomżyńskiej Ligi Tenisowej, w której o miano najlepszego walczyło 22 tenisistów. W tym roku liga rozszerzyła się nieco, uczestników podzielono więc na dwie grupy, umownie nazywając je 1. i 2. ligą. I jak w każdych rozgrywkach ligowych, były spadki i awanse, zatem było o co walczyć.
Cztery miesiące trwały rozgrywki Łomżyńskiej Ligi Tenisowej, które prowadzone były pododbnie jak w roku ubiegłym, na kortach Skate Parku. W tym roku zgłosiło się nieco więcej zawodników, w związku z czym podzieleni oni zostali na dwie ligi. w Pierwszej zagrali ci, którzy barali udział w rozgrywkach ubiegłorocznych. Do drugie trafili wszyscy nowicjusze. W trakcie jednak okazało się, podział ten jest w pierwszym takim sezonie czysto umowny, gdyż poziom obu grup był bardzo zbliżony.
- Muszę przyznać, że jestem zaskoczony poziomem drugiej ligi, gdyż jest przynajmniej taki sam jak w pierwszej. Myślę, że w kolejnym sezonie, po przemieszaniu się tych zawodników, powstanie rzeczywiście silniejsza pierwsza liga i trochę słabsza druga - przyznaje współorganizator ligi Krzysztof Chełstowski.
W poniedziałek 9 września uczestnicy rozgrywek spotkali się by uroczyście zakończyć zmagania, wręczyć sobie trofea i świętować awanse do wyższej grupy. A te wywalczyli trzej nalepsi zawodnicy drugiej ligi: Konstantynos Cyndzas, Rafał Dmochowski i Jan Kotowski. Ich miejsce na "drugim froncie" zajmą Marek Szymański i Józef Borowski, którzy wycofali się z rozgrywek oraz Jarosław Florczyk.
W pierwszej lidze natomiast triumfował po raz drugi Krzysztof Bułkowski, który nie dał rywalom cienia szansy wygrywając wszystkie swoje mecze i nie oddając w nich nawet seta. Na drugim miejscu uplasował się Krzysztof Chełstowski (tylko jednak porażka, 0:2 z Bułkowskim). Trzecie miejsce zajął Tadeusz Cieśluk.
- Gram nieco więcej od innych, a niektórzy tutaj dopiero zaczynają grać w tenisa. Cieszę się ze zwycięstwa, gdyż poziom rozgrywek jest coraz wyższy, chociaż walczyło się tak samo jak w ubiegłym sezonie - mówi Krzysztof Bułkowski.
Warto zauważyć, że wysokie szóste miejsce w 1. lidze zajął najmłodszy jej uczestnik, 17-letni Mateusz Korytkowski, którego trenerem jest Krzysztof Chełstowski.
Według zapowiedzi organizatorów, zawodnicy mogę już szykować się na trzecią edycję ligi, która na pewno rozegrana zostanie w przyszłym roku. Nie wykluczają nawet, biorąc pod uwagę coraz większą liczbę chętnych do udziału, utworzenia trzeciej ligi. Panowie zapraszają do udziału w lidze również panie, które grywają na kortach.
- Cieszę się, że tenis staje się coraz bardziej popularny w Łomży. Na pewno mają na to wpływ również sukcesy międzynarodowe naszych najlepszych tenisistów i tenisistek. Dlatego zapraszamy jak największą liczbę osób do kolejnej edycji, w tym również mamy nadzieję, że pojawią się w naszych rozgrywkach również panie - zaprasza Lech Malinowski, sekretarz LZS w Łomży, który jest współorganizatorem ligi.