Reklama

Urlop? Zmęczenie na własne życzenie!

06/08/2011 08:23

Od tygodnia jestem na urlopie. Pływam w morzu u podnóża gór. Czekałam na te chwile cały rok. I myślę, że odpocząć trzeba umieć tak samo, jak pracować. Kiedy po całym tygodniu przebywania ciałem na wycieczce, a duchem w pracy i naszym mieście zaczynam wreszcie przestawiać się na "tu i teraz", okazuje się, że już czas wyjeżdżać.

Na urlop czekałam, jak większość z nas, od zeszłych wakacji. Cieszyłam się na myśl o czasie na czytanie książek, wylegiwaniu się na plaży, egzotycznym jedzeniu, ćwiczeniu konwersacji. Nie myślałam jednak, że odpoczywanie może być tak trudne!

Na plaży- bitwa o skrawek wolnego piasku z dala od głównych traktów komunikacyjnych, przy których leżenie zamienia człowieka w ruchomy nasyp. W kawiarni- próba zmierzenia się z wszechobecną muzyką głośniejszą od własnych myśli, i cenami na kieszeń Europejczyka, ale rzadko kiedy Polaka.

Reklama

Odpieranie ataku z lądu, morza i powietrza- ataku sprzedawców, którzy próbują sprzedać po kolei: okulary
przeciwsłoneczne, plastikowe kubki, bransoletki z muliny, długaśne suknie, czapki z daszkiem, latarki oraz... igłę z nitką. Na pytanie "po co mi to?" nawet sam sprzedawca ostatniego z wymienionych artykułów nie potrafił odpowiedzieć.

I kiedy już, już zaczęłam naprawdę odpoczywać- skończyły się problemy z bezsennością, przestałam zwracać uwagę na hałas dookoła, znów usłyszałam szum fal, a w słońcu zalśniła krystalicznie czysta woda- okazało się, że na drugi dzień trzeba już wyjeżdżać.

O sztuce odpoczynku powstało już wiele poradników. Tym, którzy tegoroczny urlop mają jeszcze przed sobą, dobrze radzę- zaopatrzcie się w któryś z nich!

Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości