Do 3 lat pozbawienia wolności grozi młodemu mężczyźnie, który w kieszeni spodni miał torebki z najprawdopodobniej mefedronem. Wpadł w ciekawych okolicznościach.
Sytuacja wydarzyła się w środę w nocy. Łomżyńscy policjanci otrzymali wtedy zgłoszenie, że z jednej z posesji w gminie Łomża kobieta i dwóch mężczyzn próbują ukraść samochód.
- Jak ustalili mundurowi audi było własnością syna kolegi, który kilka dni wcześniej wpadł do rowu i poprosił o jego przechowanie. Funkcjonariusze rozpoczęli poszukiwania tych ludzi i na Nowogrodzkiej zatrzymali peugeota, którym podróżowała podejrzewana trójka. 30-latka, 20-latek i o rok młodszy mężczyzna przyznali, że na prośbę właściciela audi mieli je przeparkować, ale wystraszyła ich właścicielka posesji - relacjonuje łomżyńska policja.
Reklama
Uwagę policjantów zwróciło nerwowe zachowanie 20-latka.
- Okazało się, że w kieszeni spodni miał przezroczystą torebkę, w której znajdowały się kolejne mniejsze z zamknięciem strunowym z zawartością białego proszku. Mężczyzna oświadczył, że to mefedron. Kierująca peugeotem i pasażerowie tego samochodu zostali zatrzymani i trafili do policyjnego aresztu, a po wykonanych czynnościach następnego dnia zostali zwolnieni. Teraz od wyników badań zabezpieczonej substancji będzie zależało czy 20-latek usłyszy zarzut posiadania narkotyków.
Reklama
Za posiadanie narkotyków grozi do 3 lat pozbawienia wolności.
zdj. KMP w Łomży