Nagły powrót ostrej zimy mocno utrudnia jazdę kierowcom. Choć śnieg pada już od kilku godzin, na łomżyńskich ulicach trudno spotkać piaskarkę czy pług odśnieżający. Śliskie drogi doprowadziły już do pierwszych wypadków.
Śliskie drogi dają się kierowcom we znaki już od rana.
Tuż po godz. 8.00 rano, na trasie między Łomżą a Wizną, kobieta kierująca renault clio straciła panowanie nad kierownicą. Auto wylądowało w rowie, po czym dachowało. Kobieta z uszkodzoną śledzioną i ogólnymi obrażeniami ciała została zabrana do szpitala.
Do kolejnego wypadku doszło po godz. 15.00 kilka kilometrów za Wizną, na drodze między Łomżą a Białymstokiem. Tam na drodze nie utrzymał się 38-latek kierujący fordem focus. Auto zjechało z drogi i uderzyło w przydrożne drzewa. Na szczęście drzewa były na tyle niewielkie, że nie spowodowały dotkliwych zniszczeń samochodu, a tym samym silnych obrażeń jadących w aucie osób. Do szpitala z ogólnymi urazami została zabrana 37-letnia kobieta, pasażerka forda.
- Drogi są bardzo śliskie, dlatego przypominamy kierowcom o zredukowaniu prędkości i ostrożnej jeździe- apeluje podinsp. Krzysztof Pilcicki z Komendy Miejskiej Policji w Łomży. - Równie ślisko jak teraz, będzie także rano, dlatego szczególną uwagę za kierownicą trzeba będzie zachować również jadąc jutro do pracy- przypomina policjant.
[aktualizacja] GODZ. 18.00- Pięć aut ciężarowych zablokowało ul. Sikorskiego, na odcinku od ul. Zawadzkiej do ronda Lutosławskiego. Kierowcy osobówek chcąc ominąć stojące auta pokonują ten odcinek chodnikiem.