Reklama

[VIDEO+FOTO] Piłkarska uczta na stadionie w Łomży. Zobacz wszystkie bramki!

14/08/2012 07:04

W prawdziwej uczcie piłkarskiej uczestniczyli łomżyńscy kibice, którzy w poniedziałkowy wieczór postanowili dopingować Reprezentację Polski do lat 19 w meczu z ich rówieśnikami z Łotwy. Prowadzone w szybkim tempie i z dużym zaangażowaniem spotkanie, okraszone gradem bramek, z pewnością wynagrodziło łomżyńskim fanom piłki niesprzyjającą pogodę. Ostatecznie podopieczni trenera Janusza Białka okazali się o jedną bramkę lepsi, pokonując Reprezentację Łotwy 4:3.

Mecz rozpoczął się od przewagi drużyny łotewskiej, która opanowała środek pola i nieco częściej gościła pod polską bramką. Młodzi Łotysze grali bardzo prostą piłkę, opartą na dalekim wybiciu przez bramkarza i walce w powietrzu, którą trzeba przyznać w większości przypadków wygrywali. Nie przekładało się to jednak na sytuacje bramkowe, gdyż większość akcji kończyła się przed 20 metrem. Okazało się jednak, że siłą Łotwy są stałe fragmenty gry. To właśnie po nich padały bramki dla gości, którzy dwukrotnie w pierwszej połowie obejmowali prowadzenie (w 21 i 30 min.). Polacy nie pozostawali dłużni, wyrównując wynik na 1:1 już po 6 minutach od straty pierwszej bramki (Mariusz Stępiński - Widzew Łódź) oraz tuż po przerwie (47 min.), kiedy w polu karnym Łotwy sfaulowany został Arkadiusz Milik (Górnik Zabrze), a jedenastkę na gola bardzo pewnym strzałem zamienił Tomasz Kędziora (Lech Poznań).

 W drugiej połowie gra Polaków wyraźnie się poprawiła. Podopieczni trenera Białka lepiej grali w środku i dodatkowo zaczęli nękać defensorów gości prostopadłymi podaniami w pole karne kierowanymi do szybkich napastników. Taka taktyka przyniosła wkrótce efekt w postaci dwóch strzelonych po bardzo ładnych akcjach bramek. Strzelcem pierwszej, z 66 min. został Milik, a kolejnej 5 minut później ponownie Stępiński. Łotysze po tych dwóch szybkich ciosach byli wyraźnie oszołomieni. Zdołali się jednak pozbierać w końcówce, ale stać ich było na strzelenie tylko jednej bramki w 84 min., oczywiście znowu po stałym fragmencie, a konkretnie rzucie rożnym przy którym nie popisała się niestety polska obrona.

Reklama

 - W tym składzie chłopcy zagrali po raz pierwszy, jednak na ogół dobrze współpracowali. Na wyróżnienie zasługuje zwłaszcza dwójka napastników: Stępiński i Milik. Jestem zadowolony z postawy całej drużyny, a błędy będziemy stopniowo eliminować. Kadra jest bardzo obiecująca, a walka o miejsce w składzie ostra. Tacy zawodnicy jak Stępiński, Milik, Zieliński, Kobylański czy Kędziora za 2-3 lata będą w mojej ocenie stanowić o sile polskiej piłki - mówił zadowolony z wyniku i postawy swoich piłkarzy trener Janusz Białek, któremu bardzo podobał się Łomżyński obiekt, jak i kibice dopingujący polski zespół.

 - Aż chce się grać na takich obiektach - chwalił łomżyński stadion polski selekcjoner.

Reklama

 Polacy wystąpili w składzie: Taudul – Sulewski, Kędziora, Porzeziński, Liberacki – Włodyka (76 Janeczko), Kobylański, Zieliński, Wroński (66 Kacprzycki) – M. Stępiński (81 Bagiński), Milik (76 Jagiełło). Trener: Janusz Białek

Polska - Łotwa 4:3 (1:2) W przerwie meczu miała miejsce prezentacja drużyny ŁKS 1926.
Reklama

Najnowsze rolki



Reklama

Wideo myLomza.pl




Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Najnowsze wiadomości